Myślę, że SGP ma większe znaczące porażki i jest ich całkiem sporo. Bo nie jest żadną tajemnicą, że od wielu lat wszyscy GGK wywodzą się z tej organizacji. To Oni kreują nowelizacje prawne i do wielu lat wygląda to tak, że jedną rzecz poprawią, a dwie spartolą. Potwierdzeniem tego jest stan obecnego prawa, które jest nie tylko sprzeczne i w wielu przypadkach nielogiczne, ale też pozwala na swobodne różne interpretacje.
Co do zakresów uprawnień powiem tak. Nie tylko w geodezji są specjalizacje i uprawnienia. W naszym zawodzie uważam to za konieczność. Bo mając duże doświadczenie nie wyobrażam sobie solidnego i właściwego wykonywania prac w wielu przypadkach. Nie będę jednak wchodził w szczegóły, bo to tylko zagmatwa aktualny temat. Co do zasady (mojej, bo nie ma tego w przepisach) geodezję można podzielić na techniczną i prawną. Czyli tą związaną o ogólnie pojętym budownictwem i dokumentami, które aktualizują ewidencje gruntów i księgi wieczyste. I nie chodzi tu o to, co możemy mierzyć ale o to, kto podpisuje odpowiednie dokumenty biorąc za to odpowiedzialność. Owszem, bywa tak, że nie wszystko można zrobić samodzielnie. Bo dla przykładu nie wyobrażam sobie, żeby geodeta z jedynką opracowując mapę do celów projektowych nie mógł pomierzyć odszukanych znaków granicznych. Jeżeli są odpowiednie dokumenty (pozwalające na wznowienie lub wyznaczenie), z pewnością może na ich podstawie (pomierzonych odszukanych) zrobić obliczenia i zaktualizować współrzędne tych obliczonych przekazując je do zasobu. Jednak zupełnie czym innym jest procedura wznowienia lub wyznaczenia, którą chciałby ewentualnie zrobić. Bo to wymaga innej wiedzy, znajomości innego prawa, a przede wszystkim innej odpowiedzialności. Bo o ile z tytułu źle opracowanej mapy do celów projektowych, nieprawidłowego wytyczenia budynku lub źle dokonanej inwentaryzacji powykonawczej zrealizowanej budowli wchodzi w grę jedynie odpowiedzialność cywilna (od której można się ubezpieczyć), to z tytułu nieprawidłowo wznowionego znaku lub źle wyznaczonego punktu granicznego grozi odpowiedzialność karna (od której nie da się ubezpieczyć).