Kontakt

Polskie Towarzystwo Geodezyjne
Prezes Zarządu PTG:
Dorota PAWŁOWSKA-BASZAK
Adres do korespondencji:
ul. Elizy Orzeszkowej 6 lok 4
59-220  LEGNICA


Zarząd PTG:
E-mail: zarzad@ptg-org.pl

Komisja Rewizyjna PTG:
E-mail: komisja.rewizyjna@ptg-org.pl

Sąd Koleżeński PTG:
E-mail: sad.kolezenski@ptg-org.pl


NIP: 637-215-37-14
REGON: 121032220
KRS: 0000333653

Numer konta:
mBank
74 1140 2004 0000 310279 379255

Członkostwo w PTG

Autor: rosl Wątek: Modernizacja ewidencji a uprawnienia do zmiany stanu faktycznego w terenie  (Przeczytany 431 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline rosl

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4
  • Jedna prosta idea
  • System:
  • Windows 10 Windows 10
  • Przeglądarka:
  • Chrome 141.0.0.0 Chrome 141.0.0.0
Witam,
Mam pytanie dotyczące różnic między modernizacją ewidencji a rozgraniczeniem nieruchomości.

Niedawno przeprowadzono modernizację ewidencji gruntów w całej gminie.
Według mojej wiedzy była to modernizacja w trybie podstawowym (bez udziału właścicieli, bez negocjacji stron).
Między działkami od kilkudziesięciu lat istnieje miedza stanowiąca fizyczny znak granicy.
Sąsiad twierdzi, że na podstawie modernizacji ewidencji może usunąć miedzę i zmienić faktyczny przebieg granicy w terenie.

Moje wątpliwości:

Jaka jest dokładność pomiarów w trybie podstawowym modernizacji? Czy jest wystarczająca do fizycznego ustalania granic działek?
Czy modernizacja ewidencji uprawnia właściciela do fizycznej zmiany stanu w terenie (usunięcie miedzy, przesunięcie ogrodzenia)?
Czy istniejąca od lat miedza ma znaczenie prawne jako historyczny znak graniczny? Czy można ją usunąć bez zgody sąsiada?
Czy do legalnej zmiany fizycznego przebiegu granicy wymagane jest osobne postępowanie rozgraniczeniowe (art. 30-32 PGiK) z udziałem stron?
Co w sytuacji, gdy nie ma innych znaków granicznych oprócz miedzy - czy można ją usunąć jednostronnie?

Chodzi mi o zrozumienie, jakie uprawnienia daje modernizacja ewidencji.
Pozdrawiam
« Ostatnia zmiana: 9 Listopada 2025, 20:26 przez rosl »

Offline pandrzej

  • Członek PTG
  • ***
  • Wiadomości: 743
  • Płeć: Mężczyzna
  • System:
  • Windows 10 Windows 10
  • Przeglądarka:
  • Chrome 142.0.0.0 Chrome 142.0.0.0
Modernizacja niczego nie zmienia w przebiegu granicy.
Co więcej, rozgraniczenie także niczego nie zmienia. Rozgraniczenie nie służy do "przesuwania granic", ale do ich ustalania.

W każdym razie granica jest tam, gdzie jest, żadna modernizacja jej nie przesunęła.

Ewidencja ma charakter deklaratoryjny, nie kreuje nowego stanu rzeczywistości, ale opisuje istniejącą rzeczywistość.

W praktyce to w zasadzie może oznaczać dwie rzeczy: jeżeli miedza pokazuje rzeczywisty przebieg granicy, to miedza pozostała granicą, niezależnie od tego, co pojawiło się w ewidencji po modernizacji.
Jeżeli miedza kiedyś tam ukształtowała się w innym miejscu (co się mogło wydarzyć bez wiedzy właścicieli, albo tak dawno, że nikt nie pamięta), niż przebieg granicy (a modernizacja jedynie pokazała stan pierwotny), to granica pozostała tam, gdzie była pierwotnie.

Żadnej z tych możliwości nie można potwierdzić tutaj na forum, bez analizy dokumentów.

Offline rosl

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4
  • Jedna prosta idea
  • System:
  • Windows 10 Windows 10
  • Przeglądarka:
  • Chrome 141.0.0.0 Chrome 141.0.0.0
Odp: Modernizacja ewidencji a uprawnienia do zmiany stanu faktycznego w terenie
« Odpowiedź #2 dnia: 10 Listopada 2025, 14:32 »
Dołączam dokument informujący o charakterze prac.

Offline pandrzej

  • Członek PTG
  • ***
  • Wiadomości: 743
  • Płeć: Mężczyzna
  • System:
  • Windows 10 Windows 10
  • Przeglądarka:
  • Chrome 142.0.0.0 Chrome 142.0.0.0
Odp: Modernizacja ewidencji a uprawnienia do zmiany stanu faktycznego w terenie
« Odpowiedź #3 dnia: 10 Listopada 2025, 17:22 »
Modernizacja to taka procedura, która ma z założenia poprawić jakość danych, które starosta gromadzi na temat granic. Ona nic nie zmienia w samych granicach, a jedynie w założeniu ma doprowadzić do tego, że dane w starostwie o tych granicach staną się jakościowo lepsze.
Ta procedura wychodzi różnie. Czasami lepiej, czasami gorzej.

To, co można powiedzieć z całą pewnością, to to, że praktycznie niemożliwe jest zrobienie modernizacji bez przeoczeń, uproszczeń, czy zwyczajnych błędów. Choćby z tego powodu, że tego się nie da zrobić w pieniądzach rzędu kilkaset tysięcy, kiedy do opracowania mamy zazwyczaj coś koło kilka tysięcy działek. Prosta proporcja pokazuje, że na analizę pojedynczej działki, dla której może istnieć czasem nawet kilkadziesiąt dokumentów źródłowych, taki wykonawca modernizacji ma przeznaczone coś koło 100 zł. Konkretnie w tym zadaniu do opracowania było około 2550 działek, za cenę 233700 zł, co daje około 91 zl na działkę. Tymczasem samo zawiadomienie właściciela takiej działki kosztuje 11.80 zł.
Dla porównania procedura rozgraniczenia, gdzie geodeta zajmuje się kompleksowo wyłącznie konkretnymi granicami i która realnie rozwiązuje opisany w tym poście problem, kosztuje kilka tysięcy złotych. I zdaniem wielu geodetów, często jest to robota niezapłacona.
« Ostatnia zmiana: 10 Listopada 2025, 17:25 przez pandrzej »

Offline rosl

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4
  • Jedna prosta idea
  • System:
  • Windows 10 Windows 10
  • Przeglądarka:
  • Chrome 141.0.0.0 Chrome 141.0.0.0
Odp: Modernizacja ewidencji a uprawnienia do zmiany stanu faktycznego w terenie
« Odpowiedź #4 dnia: 10 Listopada 2025, 22:31 »
Pytanie jakie kroki podjąć, jeśli sąsiad dostosuje się do tych punktów i będzie zmieniał obecne granice działki?

Offline pandrzej

  • Członek PTG
  • ***
  • Wiadomości: 743
  • Płeć: Mężczyzna
  • System:
  • Windows 10 Windows 10
  • Przeglądarka:
  • Chrome 142.0.0.0 Chrome 142.0.0.0
Odp: Modernizacja ewidencji a uprawnienia do zmiany stanu faktycznego w terenie
« Odpowiedź #5 dnia: 10 Listopada 2025, 22:52 »
Odpowiedź jest dość prosta.
Jeżeli rzeczywiście pojawi się problem, to po prostu należy zatrudnić geodetę, który przeanalizuje temat i na podstawie twardych faktów, a nie spekulacji, zarekomenduje odpowiednie postępowanie (np. wznowienie znaków granicznych, czy też rozgraniczenie).

Trzeba liczyć się z kosztami. Trzeba też pamiętać, że święty spokój ma swoją przeliczalną na pieniądze cenę.

Offline RadosławSmyk

  • Zarząd PTG
  • *****
  • Wiadomości: 1378
  • System:
  • Windows 10 Windows 10
  • Przeglądarka:
  • Chrome 142.0.0.0 Chrome 142.0.0.0
Odp: Modernizacja ewidencji a uprawnienia do zmiany stanu faktycznego w terenie
« Odpowiedź #6 dnia: 11 Listopada 2025, 11:36 »
Nic, poza wyrokiem sądowym, nie upoważnia sąsiada do siłowego, wbrew woli drugiego sąsiada, przesunięcia miedzy. Trzeba ostrzec go przed czymś co stanowi naruszenie posiadania sugerując, że jeśli tego dokona to sprawa wyląduje w sądzie a ten nie będzie zwracał uwagi na modernizację tylko nakaże przywrócenie tego posiadania. Zanim do naruszenia nie doszło radzę zrobić zdjęcia całej miedzy aby mieć twardy dowód jeśli nastąpi jej zniszczenie.

Jeśli sąsiad chce zmienić fizyczny przebieg granicy posiadania, sugerując się wynikami modernizacji, to może zwrócić się o wydanie gruntu, jeśli nie dobrowolnie to poprzez sąd. I to dopiero sąd zajmie się sprawą formalnie, w granicach wniosku, ustalając granicę nieruchomości w sposób wiążący prawnie. Koszty postępowania (duże) prawdopodobnie będą obciążały obie strony ale to nie jest przesądzone.
Apices iuris non sunt iura.

Offline Jarek Thor

  • Zarząd PTG
  • *****
  • Wiadomości: 2539
  • System:
  • Windows 10 Windows 10
  • Przeglądarka:
  • Firefox 144.0 Firefox 144.0
Odp: Modernizacja ewidencji a uprawnienia do zmiany stanu faktycznego w terenie
« Odpowiedź #7 dnia: 11 Listopada 2025, 19:43 »
Padło tu klika ciekawych pytań, stwierdzeń i odpowiedzi.

Andrzej napisał m.in, że:

Cytuj
Modernizacja to taka procedura, która ma z założenia poprawić jakość danych, które starosta gromadzi na temat granic. Ona nic nie zmienia w samych granicach, a jedynie w założeniu ma doprowadzić do tego, że dane w starostwie o tych granicach staną się jakościowo lepsze.

Trudno się z tym nie zgodzić.

Dodał także, że:

 
Cytuj
To, co można powiedzieć z całą pewnością, to to, że praktycznie niemożliwe jest zrobienie modernizacji bez przeoczeń, uproszczeń, czy zwyczajnych błędów...

Z tym stwierdzeniem też nie mam zamiaru dyskutować, bo to prawda. Czy jednak tłumaczenie się zbyt niskim finansowaniem modernizacji usprawiedliwia działania geodetów? Oczywiście mam na myśli tych uprawnionych, na których prawo nakłada pewne obowiązki. Chociażby wykonywanie swych prac z należytą starannością w odniesieniu do współczesnej wiedzy technologicznej i obowiązującego prawa. Ponadto im przypisany jest obowiązek analizy dostępnych dokumentów i stwierdzeniu ich przydatności do wykonania zgłoszonych prac. Czy ktoś wskaże mi przepis mówiący o tym, że za mniejsze pieniądze można odpowiednio odstąpić od tych przepisów?

Nie chcę tu udowadniać patologii i lekceważenia prawa przez wielu uprawnionych geodetów, chociaż z pewnością  mógłbym to zrobić. Zastanawia mnie w tej dyskusji (i nie tylko) jedna sprawa.

Zakładający ten wątek pisze, że:

Cytuj
Według mojej wiedzy była to modernizacja w trybie podstawowym (bez udziału właścicieli, bez negocjacji stron).

Prawo przewiduje coś takiego jak tryb podstawowy? Prosiłbym o przypomnienie w którym miejscu.

Nie jest to jednak najważniejsze. Dla mnie najważniejsze jest to, czy można (a jeśli tak) to w jakim trybie poprawić niewłaściwe ustalenie granic przeprowadzone w czasie modernizacji. Były tu odpowiedzi, że można w trybie wznowienia lub rozgraniczenia. Obie procedury mogą mieć koniec w sądzie. Czy jest to jednak właściwa droga?

Nie chcę pewnych spraw ani upraszczać, ani komplikować. Jednak obowiązując na dziś prawo, szczególnie te określone w par.7 R-STD wydaje się jednoznaczne, czyli

Cytuj
Przy wykonywaniu prac geodezyjnych wykorzystuje się materiały zasobu, jeżeli wyniki analizy tych materiałów, przeprowadzone przez kierownika prac geodezyjnych pod względem dokładności, aktualności i kompletności, wskazują na ich przydatność do osiągnięcia celu pracy geodezyjnej i dokładności określonych w § 16 oraz § 20, z uwzględnieniem zasad określonych w § 18.

Czy wg was poprawianie niewłaściwie przeprowadzonej modernizacji musi się kończyć rozgraniczeniem? Czy w zupełności nie upoważnia nas do poprawiania źle ustalonych granic stwierdzenie, że poprzednie zostało wykonane z naruszeniem prawa? I z tego powodu uznajemy te pozyskane materiały za nieprzydatne?
 
« Ostatnia zmiana: 11 Listopada 2025, 19:44 przez Jarek Thor »

Offline pandrzej

  • Członek PTG
  • ***
  • Wiadomości: 743
  • Płeć: Mężczyzna
  • System:
  • Windows 10 Windows 10
  • Przeglądarka:
  • Chrome 142.0.0.0 Chrome 142.0.0.0
Odp: Modernizacja ewidencji a uprawnienia do zmiany stanu faktycznego w terenie
« Odpowiedź #8 dnia: 12 Listopada 2025, 09:42 »
Nic, poza wyrokiem sądowym, nie upoważnia sąsiada do siłowego, wbrew woli drugiego sąsiada, przesunięcia miedzy. Trzeba ostrzec go przed czymś co stanowi naruszenie posiadania sugerując, że jeśli tego dokona to sprawa wyląduje w sądzie a ten nie będzie zwracał uwagi na modernizację tylko nakaże przywrócenie tego posiadania. Zanim do naruszenia nie doszło radzę zrobić zdjęcia całej miedzy aby mieć twardy dowód jeśli nastąpi jej zniszczenie.

Jeśli sąsiad chce zmienić fizyczny przebieg granicy posiadania, sugerując się wynikami modernizacji, to może zwrócić się o wydanie gruntu, jeśli nie dobrowolnie to poprzez sąd. I to dopiero sąd zajmie się sprawą formalnie, w granicach wniosku, ustalając granicę nieruchomości w sposób wiążący prawnie. Koszty postępowania (duże) prawdopodobnie będą obciążały obie strony ale to nie jest przesądzone.

Chciałbym bardzo przestrzec przed takim rozwiązaniem.
Choć zdecydowanie jest to odpowiedź merytorycznie bardzo poprawna, to jest to opcja totalnie atomowa.
W praktyce może skończyć się wieloletnim sporem sądowym, w którym ostatecznie najwięcej zyskają... prawnicy.
Zdecydowanie bardziej rozsądne jest zatrudnienie geodety. Geodeta w takich sprawach ma szansę stać się znanym już od prawa rzymskiego "sędzią prywatnym". A jak, daj Panie Boże, to będzie dobry geodeta, to sprawa nigdy sądu nie zobaczy.

Jarku, w całości przyznaję Ci rację, choć czuję, że muszę dodać dwa słowa.
Należyta staranność to staranność wymagana od profesjonalisty. Ale zdecydowanie nie jest to staranność absolutna. Geodeta nie musi być nieomylny, ale musi zachować rozsądny i adekwatny do swojego statusu profesjonalisty poziom dbałości, odpowiadający wiedzy, kwalifikacjom i dostępności środków technicznych. I tego typu staranność musi zachować w każdej sytuacji w takim samym stopniu - czy to jest modernizacja za 90 zł za działkę, czy rozgraniczenie za 10k.

Offline rosl

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4
  • Jedna prosta idea
  • System:
  • Windows 10 Windows 10
  • Przeglądarka:
  • Chrome 141.0.0.0 Chrome 141.0.0.0
Odp: Modernizacja ewidencji a uprawnienia do zmiany stanu faktycznego w terenie
« Odpowiedź #9 dnia: 12 Listopada 2025, 16:15 »
Chciałbym podzielić się przykładem, który może świadczyć o wątpliwej dokładności modernizacji ewidencji gruntów.
W mojej okolicy prace wykonywano na granicy, gdzie wcześniej przeprowadzono formalne rozgraniczenie nieruchomości. Natomiast podczas opisywanych w tym wątku prac ewidencyjnych okazało się, że nowo wskazana granica znajduje się około 40 cm od tej, którą wcześniej ustalono przy rozgraniczeniu.

Niestety, mój sąsiad uznał, że drewniane paliki wyznaczają „prawdziwą” granicę jego pola (co więcej - nie musiał za nic płacić). Obecnie jest przekonany, że granica przebiega na mojej działce, i zamierza zaorać istniejącą od dziesięcioleci miedzę, a nową ustawić w punkcie wyznaczonym podczas ewidencji.
Podjął już w tym kierunku pierwsze działania - spryskał miedzę środkiem roślinobójczym, by na wiosnę łatwiej ją zaorać.

Stąd moje pytanie:
1. Jakie konkretne kroki mogę podjąć, aby się temu sprzeciwić?
2. Co w takiej sytuacji byłoby najskuteczniejszym działaniem - wezwanie geodety, zgłoszenie do starostwa, czy może od razu zawiadomienie o naruszeniu posiadania?

Z góry dziękuję za wszelkie rady i opinie praktyków.

Offline pandrzej

  • Członek PTG
  • ***
  • Wiadomości: 743
  • Płeć: Mężczyzna
  • System:
  • Windows 10 Windows 10
  • Przeglądarka:
  • Chrome 142.0.0.0 Chrome 142.0.0.0
Odp: Modernizacja ewidencji a uprawnienia do zmiany stanu faktycznego w terenie
« Odpowiedź #10 dnia: 12 Listopada 2025, 16:49 »
1. Konkretnie to trzeba z sąsiadem najpierw porozmawiać i mu powiedzieć, że nie może tak zrobić. Efekt może być różny, od żadnego do rozwiązania problemu jedną rozmową.
2. Najlepszym rozwiązaniem na tym etapie będzie niezwłoczne wezwanie geodety.

Naruszenie posiadania nie jest przestępstwem, więc nie ma kogo "zawiadomić". To sprawa cywilna, więc formalnie trzeba domagać się ochrony przez sąd w postępowaniu cywilnym. Tak jak pisałem wyżej, to jest opcja atomowa. W sądach na samo wyznaczenie rozprawy można czekać po pięć lat.

Na przykład w załączeniu zarządzenie o wyznaczeniu terminu PIERWSZEJ rozprawy z lutego tego roku. Postępowanie o naruszenie posiadania z pewnością nie skończy się na jednej rozprawie, a prawie na pewno będzie dodatkowo wymagało opinii biegłego.
« Ostatnia zmiana: 12 Listopada 2025, 16:50 przez pandrzej »

Offline Jarek Thor

  • Zarząd PTG
  • *****
  • Wiadomości: 2539
  • System:
  • Windows 10 Windows 10
  • Przeglądarka:
  • Firefox 144.0 Firefox 144.0
Odp: Modernizacja ewidencji a uprawnienia do zmiany stanu faktycznego w terenie
« Odpowiedź #11 dnia: 12 Listopada 2025, 20:19 »
Padło pytanie

Cytuj
Jakie konkretne kroki mogę podjąć, aby się temu sprzeciwić?

no i odpowiedzi, czyli:
- wezwanie i zatrudnienie geodety
- złożenie do sądu wniosku o wydanie gruntu.

Obie wskazane drogi to oczywiście spore koszty, nerwy i niepewność.

Ja zastanawiam się, dlaczego za czyjeś błędy konsekwencje ma ponosić osoba, która niczemu nie jest winna. Autor wątku tego nie pisze, ale nawet w przypadku reakcji zawiadomionego właściciela na niewłaściwe ustalenie granicy (braku zgody), kompletnie  nic w tym trybie to nie wnosi. Bo wystarczy (wg prawa) jak geodeta poinformuje o granicy spornej. Więc operat i tak zostanie włączony do zasobu, a granice w bazach skorygowane. Ustawa Prawo geodezyjne i kartograficzne kompletnie milczy w odniesieniu do opisanej sytuacji. Nakłada wiele obowiązujących zasad, jednak nie informuje, co robić w sytuacji naruszenia prawa. Cały rozdział 9 dotyczący ewentualnych kar milczy w tym temacie, a art. 46a informuje jedynie o możliwych karach dyscyplinarnych. Jednak z punktu widzenia poszkodowanego kompletnie nic to nie zmienia. Bo jeśli nawet uprawniony geodeta straci czasowo uprawnienia (w takim przypadku nie może ich stracić całkowicie), to właściciel i tak z problemem zostaje. Jednakże jak się wydaje, wg obowiązującego prawa wątpliwe jest, czy takie sprawy może rozstrzygać postępowanie dyscyplinarne. Bo w przypadku granicy spornej może o tym rozstrzygać tylko sąd. Więc wracamy do punktu wyjścia, czyli poniesienia kosztów związanych z czyimś błędem.

Konstytucja RP chroni więc w art. 21 własność, jednak czy nie jest to prawo martwe?
Ustawa Prawo geodezyjne i kartograficzne też nie chroni w żadnym miejscu zasięgu własności, więc geodeci "róbta co chceta", bo i tak wam nic nie grozi!?

W moim przekonaniu czyn opisany przez autora wątku podlega pod art.277 Kodeksu karnego. Jeżeli geodeta po analizie dokumentów podejmuje decyzje o ustaleniu przebiegu granic (tu było wcześniej rozgraniczenie) i nie bierze pod uwagę jednoznacznych dokumentów określających przebieg granic, to wg mnie "wystawił fałszywie znaki graniczne". Naruszył więc w sposób rażący prawo wynikająca z par.7 R-STD, a także z par.31 R-EGiB.

Fałszywe wystawienie znaków granicznych podlega zgłoszeniu na policję lub do prokuratury i jest ścigane z urzędu. Czyli nic nie trzeba płacić.

Moim zdaniem jest znany sprawca, są znane przepisy, które naruszono, no i można jednoznacznie stwierdzić kto uczynił szkodę, którą powinien wg prawa naprawić.
« Ostatnia zmiana: 12 Listopada 2025, 20:20 przez Jarek Thor »

Offline maciekwu

  • Komisja Rewizyjna
  • ****
  • Wiadomości: 352
  • Jedna prosta idea
  • System:
  • Windows 10 Windows 10
  • Przeglądarka:
  • Opera 123.0.0.0 Opera 123.0.0.0
Odp: Modernizacja ewidencji a uprawnienia do zmiany stanu faktycznego w terenie
« Odpowiedź #12 dnia: 13 Listopada 2025, 09:07 »
Oczywiście moi przedmówcy mają absolutną rację. Aby ostatecznie przeciąć temat granicy pozostaje albo rozgraniczenie albo postępowanie sądowe. To pierwsze też dosyć często kończy się w sądzie. Są to procedury z jednej strony kosztowne z drugiej często długotrwałe. Oczywiście gdy istnieje spór co do przebiegu granicy (zasięgu prawa własności) to innego wyjścia nie ma. Ale wg. mnie problemem jest sytuacja gdy nie ma sporu. Odkąd pamiętam brak było procedury, która skutecznie utrwalała w dokumentach taki nie sporny przebieg granicy. Ewidencja (z różnych przyczyn) jest mało dokładna, zawiera masę błędów. Kiedyś po rządami rozporządzenia z 1968r próbowano problem rozwiązywać tzw. pomiarami kontrolnymi, których podstawa prawna też była z lekka naciągana. Jednak zwykle (chociaż nie na wszystkich terenach) kończyła się decyzją. Dzisiejsza procedura nie daje takiej pewności i stabilności. Można skrytykować ustalenie i zrobić drugi raz z innym przebiegiem granicy. Przy dokumentach jakimi dysponujemy dla ustalenia przebiegu granicy (szczególnie w byłym zaborze austriackim) każde ustalenie można uznać za błędne. Dysponując jedynie rastrem mapy ewidencji gruntów w skali 1:2880 można dokonać jego kalibracji na nieskończenie wiele sposobów i w zasadzie każdy będzie tak samo dobry lub zły. Osobnym tematem są wszelkie pomiary uzupełniające (podziały itp.) wykonywane od założenia katastru do praktycznie powstania ośrodków dokumentacji (1985r) opartych na nie jednoznacznie zidentyfikowanych szczegółach głównie trójmiedzach, następnie kartowanych na domniemanych punktach.
Wydaje mi się, że niewątpliwie konieczna jest procedura umożliwiająca rozwiązanie tego problemu. Wyobrażam ją sobie jako coś podobnego do ustalenia granic (nie istotna nazwa) ograniczonego do ustalenia na zgodne oświadczenie Stron, czyli warunek braku sporu i akceptacja przebiegu granicy przez wszystkich zainteresowanych. Oczywiście procedura umocowana ustawowo i kończąca się decyzją. Wyobrażam sobie że takie zgodne wskazanie i podpisanie protokoły mogłoby mieć moc ugody sądowej (oczywiście pomijając wymóg wzajemnych ustępstw).

Offline RadosławSmyk

  • Zarząd PTG
  • *****
  • Wiadomości: 1378
  • System:
  • Windows 10 Windows 10
  • Przeglądarka:
  • Chrome 142.0.0.0 Chrome 142.0.0.0
Odp: Modernizacja ewidencji a uprawnienia do zmiany stanu faktycznego w terenie
« Odpowiedź #13 dnia: 13 Listopada 2025, 09:26 »
Wydaje mi się, że niewątpliwie konieczna jest procedura umożliwiająca rozwiązanie tego problemu. Wyobrażam ją sobie jako coś podobnego do ustalenia granic (nie istotna nazwa) ograniczonego do ustalenia na zgodne oświadczenie Stron, czyli warunek braku sporu i akceptacja przebiegu granicy przez wszystkich zainteresowanych. Oczywiście procedura umocowana ustawowo i kończąca się decyzją. Wyobrażam sobie że takie zgodne wskazanie i podpisanie protokoły mogłoby mieć moc ugody sądowej (oczywiście pomijając wymóg wzajemnych ustępstw).
Zgadzam się. Od dawna twierdzę, że powinna być jedna procedura ustalania granicy dla potrzeb formalnych, a dzisiejsza procedura rozgraniczenia (ograniczona do trybu sądowego) powinna być jedynie formą odwołania się od wyników tej procedury pierwotnej. Chociaż może to nie było w tak oczywisty sposób zadeklarowane to taka filozofia funkcjonowała od lat i się w oczywisty sposób sprawdzała. Dopiero swobodna twórczość legislacyjna i zarządcza ludzi nie rozumiejących, albo nie doceniających kontekstu prawnego całego zagadnienia, spowodowała, że powstał zamęt zarówno w przepisach, jak i w matriałach zasobu a na świadomości geodetów kończąc.
Apices iuris non sunt iura.

Offline maciekwu

  • Komisja Rewizyjna
  • ****
  • Wiadomości: 352
  • Jedna prosta idea
  • System:
  • Windows 10 Windows 10
  • Przeglądarka:
  • Opera 123.0.0.0 Opera 123.0.0.0
Odp: Modernizacja ewidencji a uprawnienia do zmiany stanu faktycznego w terenie
« Odpowiedź #14 dnia: 13 Listopada 2025, 09:33 »
Procedura podziału postępowania rozgraniczeniowego na administracyjna i sądową funkcjonuje od dekretu o rozgraniczeniu czyli praktycznie od zakończenia II Wojny.  Tak naprawdę ma starszą historię. Bardzo byłem ciekawy jak to zostanie uregulowane gdy powstawało Prawo Geodezyjno-Kartograficzne ale okazało się, że praktycznie został w nim przepisany dosłownie cały dekret.