Kontakt

Polskie Towarzystwo Geodezyjne
Prezes Zarządu PTG:
Dorota PAWŁOWSKA-BASZAK
Adres do korespondencji:
ul. Władysława Łokietka 18
59-220  LEGNICA


Zarząd PTG:
E-mail: zarzad@ptg-org.pl

Komisja Rewizyjna PTG:
E-mail: komisja.rewizyjna@ptg-org.pl

Sąd Koleżeński PTG:
E-mail: sad.kolezenski@ptg-org.pl


NIP: 637-215-37-14
REGON: 121032220
KRS: 0000333653

Numer konta:
mBank
74 1140 2004 0000 310279 379255

Członkostwo w PTG

Instytucje geodezyjne







Autor: Adam Wójcik Wątek: Samorząd Zawodowy Geodetów - kwestia (obowiązkowej) przynależności...  (Przeczytany 6530 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Adam Wójcik

  • Zarząd PTG
  • *****
  • Wiadomości: 2831
  • System:
  • Windows Vista/Server 2008 Windows Vista/Server 2008
  • Przeglądarka:
  • Firefox 20.0 Firefox 20.0
Dla poszczególnych grup zawodowych, dla których już zostały powołane samorządy zawodowe, kwestię przynależności rozwiązano w różny sposób.

Jedne z tych rozwiązań stanowią, że jakkolwiek przynależność do danego Samorządu Zawodowego - co do zasady - jest dobrowolna, to jednakże samodzielne wykonywanie zawodu w danej dziedzinie jest warunkowane tą przynależnością. Innymi słowy jedynie osoby będące członkami danego Samorządu są uprawnione do zajmowania określonych stanowisk, albo do prowadzenia działalności w danym zawodzie.

Część z istniejących rozwiązań przewiduje, że do Samorządu Zawodowego mają już przynależeć także adepci aspirujący do samodzielnego wykonywania danego zawodu.

A jak powinno być w dziedzinie geodezji i kartografii? Moim zdaniem to kwestia dyskusji mającej na celu wypracowania takiego, albo innego stanowiska. Uważam, że obie możliwości mają zalety i wady, stąd też jest to raczej kwestia polityczna, niż merytoryczna...

Pozdrawiam, Adam Wójcik.
« Ostatnia zmiana: 26 Maja 2013, 12:29 przez Adam Wójcik »
Geodezja, w przeciwieństwie do matematyki, jest jednym wielkim błędem...

Offline stardust

  • Komisja Rewizyjna
  • ****
  • Wiadomości: 819
  • System:
  • Windows 7/Server 2008 R2 Windows 7/Server 2008 R2
  • Przeglądarka:
  • Firefox 20.0 Firefox 20.0
Odp: Samorząd Zawodowy - kwestia (obowiązkowej) przynależności...
« Odpowiedź #1 dnia: 12 Maja 2013, 15:57 »
Uważam, że przynależność do danego Samorządu Zawodowego Geodetów i Kartografów powinna być dobrowolna, jednakże samodzielne wykonywanie zawodu w powinno być warunkowane tą przynależnością.
Natomiast co do adeptów zawodu to należy pierw określić zasady przyznawania uprawnień.

Offline Adam Wójcik

  • Zarząd PTG
  • *****
  • Wiadomości: 2831
  • System:
  • Windows Vista/Server 2008 Windows Vista/Server 2008
  • Przeglądarka:
  • Firefox 20.0 Firefox 20.0
Odp: Samorząd Zawodowy - kwestia (obowiązkowej) przynależności...
« Odpowiedź #2 dnia: 12 Maja 2013, 19:01 »
Widzisz Staszku...

Kwestia przynależności, a co z tym się wiąże także prawa z tego wynikające, są dość ciekawym aspektem omawianego problemu... Chodzi mi o kwestię nazewnictwa...

Okazuje się bowiem, że w dziedzinie geodezji i kartografii już funkcjonuje (albo za chwilę będzie dodatkowo obowiązywało) kilka określeń, które warto byłoby mieć na uwadze przy tworzeniu samorządu:

1. wykonywanie samodzielnych funkcji w dziedzinie geodezji i kartografii, o których mowa w art.42 ustawy PGiK;
2. zajmowanie stanowiska, wykonywanie zawodu oraz wykonywanie działalności gospodarczej, których zakazać może sąd powszechny na podstawie art.41 ustawy Kodeks karny.
3. wpis do centralnego rejestru osób posiadających uprawnienia zawodowe, dający prawo do wykonywania samodzielnych funkcji w dziedzinie gik, o którym mowa w ewentualnym art.45g ustawy PGiK, nowelizowanej ustawą deregulacyjną Ministra Gowina.

W mojej ocenie przy tworzeniu nowego prawa, tj. przy opracowywaniu ustawy o samorządzie zawodowym geodetów i kartografów, projektodawca winien  dokładnie przemyśleć tę sprawę, w szczególności należałoby zamieścić "słowniczek", wyjaśniający znaczenie tych pojęć, albo winno się dokonać przeglądu obowiązujących określeń w celu ich ujednolicenia.

A co do katalogu osób, które potencjalnie miałyby być członkami samorządu, to wydaje się że może on być całkiem długi, albo zróżnicowany... Geodeta uczeń, geodeta absolwent, geodeta - wykonawca prac gik, geodeta bezrobotny, geodeta urzędnik (geodeta gminny, geodeta powiatowy, geodeta - WINGiK, Główny Geodeta Kraju, geodeta - inspektor itp.), geodeta naukowiec, geodeta emeryt... No i w grę winny wchodzić kategorie właściwe dla zawodu kartograf, o ile miałby powstać samorząd zawodowy geodetów i kartografów.

Pozdrawiam, Adam Wójcik.
Geodezja, w przeciwieństwie do matematyki, jest jednym wielkim błędem...

Offline Tomek

  • Członek PTG
  • ***
  • Wiadomości: 132
  • jedna prosta idea
  • System:
  • Windows 7/Server 2008 R2 Windows 7/Server 2008 R2
  • Przeglądarka:
  • Firefox 20.0 Firefox 20.0
Odp: Samorząd Zawodowy - kwestia (obowiązkowej) przynależności...
« Odpowiedź #3 dnia: 12 Maja 2013, 19:25 »
Ja również jestem za dobrowolnym członkostwem w samorządzie, jednakże samodzielne wykonywanie zawodu w powinno być warunkowane tą przynależnością.

Jeżeli chodzi o odwołania Adama do konkretnego przepisu ja bym rozwiązał ten problem odwołując się do całej ustawy Prawo Geodezyjne i Kartograficzne.


cieplutki

  • Gość
Odp: Samorząd Zawodowy - kwestia (obowiązkowej) przynależności...
« Odpowiedź #4 dnia: 12 Maja 2013, 19:53 »
Adept nie może być członkiem izby, ponieważ nie jest geodetą uprawnionym, dopiero uzyskanie (zdanie egzaminu lub wpisanie Go na listę) powinno skutkować przyjęciem go do izby.
Każdy adept ma lub za chwilę będzie miał obowiązek prowadzenia dziennik praktyk. Czy będzie go wydawał wojewódzki inspektor czy regionalna izba to temat do dyskusji - zapewne woleli byśmy aby to izba miała wszystko w rękach (za wydanie takiego dziennika praktyk przewidziana jest opłata co zasili budżet izby regionalnej).

Offline eljotp

  • goście
  • *
  • Wiadomości: 2390
  • System:
  • Windows 7/Server 2008 R2 Windows 7/Server 2008 R2
  • Przeglądarka:
  • Chrome 26.0.1410.64 Chrome 26.0.1410.64
    • http://wbgsc.pl
Odp: Samorząd Zawodowy - kwestia (obowiązkowej) przynależności...
« Odpowiedź #5 dnia: 13 Maja 2013, 10:14 »
Widzisz Staszku...

Kwestia przynależności, a co z tym się wiąże także prawa z tego wynikające, są dość ciekawym aspektem omawianego problemu... Chodzi mi o kwestię nazewnictwa...

Okazuje się bowiem, że w dziedzinie geodezji i kartografii już funkcjonuje (albo za chwilę będzie dodatkowo obowiązywało) kilka określeń, które warto byłoby mieć na uwadze przy tworzeniu samorządu:

1. wykonywanie samodzielnych funkcji w dziedzinie geodezji i kartografii, o których mowa w art.42 ustawy PGiK;
2. zajmowanie stanowiska, wykonywanie zawodu oraz wykonywanie działalności gospodarczej, których zakazać może sąd powszechny na podstawie art.41 ustawy Kodeks karny.
3. wpis do centralnego rejestru osób posiadających uprawnienia zawodowe, dający prawo do wykonywania samodzielnych funkcji w dziedzinie gik, o którym mowa w ewentualnym art.45g ustawy PGiK, nowelizowanej ustawą deregulacyjną Ministra Gowina.

W mojej ocenie przy tworzeniu nowego prawa, tj. przy opracowywaniu ustawy o samorządzie zawodowym geodetów i kartografów, projektodawca winien  dokładnie przemyśleć tę sprawę, w szczególności należałoby zamieścić "słowniczek", wyjaśniający znaczenie tych pojęć, albo winno się dokonać przeglądu obowiązujących określeń w celu ich ujednolicenia.

A co do katalogu osób, które potencjalnie miałyby być członkami samorządu, to wydaje się że może on być całkiem długi, albo zróżnicowany... Geodeta uczeń, geodeta absolwent, geodeta - wykonawca prac gik, geodeta bezrobotny, geodeta urzędnik (geodeta gminny, geodeta powiatowy, geodeta - WINGiK, Główny Geodeta Kraju, geodeta - inspektor itp.), geodeta naukowiec, geodeta emeryt... No i w grę winny wchodzić kategorie właściwe dla zawodu kartograf, o ile miałby powstać samorząd zawodowy geodetów i kartografów.

Pozdrawiam, Adam Wójcik.
Uważam, że przynależność do danego Samorządu Zawodowego Geodetów i Kartografów powinna być dobrowolna, jednakże samodzielne wykonywanie zawodu w powinno być warunkowane tą przynależnością.
Natomiast co do adeptów zawodu to należy pierw określić zasady przyznawania uprawnień.


Staszku,
oczywiście że jest dobrowolna. Nikt nie zmusza architekta czy inżyniera budownictwa by przynależał do Izby Samorządu Zawodowego Architektów i Inżynierów Budownictwa, tak samo jak nikt nie zmusza prawnika do tego by przynależał do Izby Adwokackiej. Tak samo nikt nie będzie zmuszał geodety by należał do Samorządu Zawodowego Geodetów Uprawnionych. To jest sprawa oczywista...

Jeżeli geodeta zdecyduje się na zdobycie statusu "Geodety Uprawnionego", to musi się również zdecydować na przejście odpowiednich procedur i eliminacji sprawdzających jego wiedzę i przygotowanie zawodowe. Po uzyskaniu  pozytywnego wyniku eliminacji i uzyskaniu tyt. "Geodeta Uprawniony", dopiero wtedy, oczywiście na jego dobrowolny wniosek, może zostać przyjęty do grona członków Samorządu Zawodowego Geodetów Uprawnionych. Wstąpienie do samorządu jest dobrowolne. Tak jest we wszystkich obecnie działających Samorządach Zawodowych.

Tak jak uzyskanie tyt. zawodowego "Geodeta Uprawniony" uprawnia do pewnych zachowań i czynności, tak również członkostwo w Samorządzie Zawodowym daje określone uprawnienia, które generalnie możemy określić jako wykonywanie czynności, wymagających od geodety uprawnionego, pozycji zaufania publicznego.
Konstytucja RP w Art. 17 ust. 1 ustaliła, że zawody zaufania publicznego, w drodze ustawy, mogą tworzyć samorządy zawodowe reprezentujące osoby wykonujące zawód zaufania publicznego, a przede wszystkim sprawujące pieczę nad należytym wykonywaniem zawodu w granicach interesu publicznego i dla ochrony tego interesu. Dalej Trybunał Konstytucyjny określił, że dla sprawowania pieczy nad należytym wykonywaniem zawodu zaufania publicznego, nieodzownym jest by przynależność do Samorządu Zawodowego była przymusowa. Tak więc jeśli chce się wykonywać jakikolwiek zawód zaufania publicznego, to można to robić wyłącznie jako członek Samorządu Zawodowego danego zawodu, który będzie sprawował nadzór nad jakością wykonywanych usług i czynności.

Adam świetnie wykazał, że na dzień dzisiejszy "sprawowanie pieczy", a więc również nadzoru nad prawidłowym wykonywaniem zawodu geodety uprawnionego dla ochrony interesu publicznego, realizuje (niezgodnie z Konstytucją RP) Główny Geodeta Kraju. Zresztą ustawodawca sam przyznaje w Art. 7 ust. 1 pkt 8 uPgik, że Głównemu Geodecie Kraju powierza czasowo, kompetencje nadawania uprawnień geodezyjnych i kartograficznych, w tym również przyznawania prawa wykonywania samodzielnie zawodu zaufania publicznego, do czasu powołania odpowiednich samorządów zawodowych, a więc do czasu powołanie samorządu geodetów i samorządu kartografów.

Jak są realizowane zadania "sprawowania pieczy" nad odpowiednim wykonywaniem zawodu "geodety uprawnionego" przez Głównego Geodetę Kraju mówią chociażby ostatnie incydenty spraw sądowych dotyczących geodetów wykonujących przecież zawód zaufania publicznego. Należy sobie uzmysłowić, że w realizacji dzisiejsze "sprawowanie pieczy" jest również obowiązkiem innych organów służb geodezyjnych i kartograficznych, w tym Starostów Powiatowych, a w ich imieniu Powiatowych Ośrodków Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej. I w takim właśnie systemie został wykryty przypadek wykonania przez tylko jednego "wykonawcę" geodezyjnego 723 operatów technicznych dotyczących zakresu 2, bez odpowiednich uprawnień. Koniecznie należy dodać, że to nie sprawność obecnego "systemu" pozwoliła wykryć ten przypadek, lecz doniesienie kolegi geodety, pod którego "wykonawca" się podszywał. Jak widać proceder trwał ładne parę lat, a ile wyrządził szkód to dopiero się okaże.
Tak samo zresztą, może się okazać, ile jeszcze takich przypadków posługiwania się cudzymi uprawnieniami, i od jak dawna, w obrocie gospodarczym jeszcze funkcjonuje?

Tego przypadku nie można traktować jako tzw. incydentalny  "wypadek przy pracy". Kolosalna ilość, idąca w setki wykonanych "lewych" podziałów i "lewych" ustaleń granic, nie pozwala przejść nad tym zdarzeniem do porządku dziennego. Istniejący systemem "sprawowania pieczy" nie tylko jest niezgodny z konstytucją ale przede wszystkim jest zły. Przecież tracą nie tylko klienci tego "geodety" ale przede wszystkim wszyscy "geodeci uprawnieni" od lat działający zgodnie z prawem i rzetelnie wykonywający swój zawód zaufania publicznego. Śmiem twierdzić, że w przypadku istnienia Samorządu Zawodowego Geodetów Uprawnionych tego rodzaju przypadek wykonywania określonych rodzajów robót, bez wymaganych uprawnień, byłby niemożliwy. A to dlatego chociażby, że nie słyszałem do tej pory, ani o jednym przypadku działania bez uprawnień w innych zawodach zaufania publicznego, i to na taką ogromną skalę!

"Bliskość" regionalnych Izb Samorządowych oraz faktyczne sprawowanie pieczy nad wykonywaniem zawodu całkowicie uniemożliwia takie przypadki. "Odległość" Głównego Geodety Kraju od kilkudziesięciu tysięcy geodetów uprawnionych w kraju, i w związku z tym pozbawienie w roku 2012 tylko 4 geodetów uprawnień, świadczy dobitnie o katastrofalnym systemie "sprawowania pieczy" przez organ administracji państwowej! Czy ktoś słyszał by kancelarię adwokacką, kancelarię notarialną lub gabinet lekarski otworzył sobie nie tylko człowiek bez odpowiednich uprawnień, ale w ogóle  mający inny zawód?! A w geodezji i kartografii jest to możliwe, i mało tego, dość często praktykowane. Stąd ciągłe ogłoszenia o poszukiwaniu geodety z odpowiednimi uprawnieniami potrzebnego do "podbijania" operatów. Gorzej, ogłoszeniodawcy nie widzą w tym nic zdrożnego czy niewłaściwego!
A dlaczego tak się dzieje? Bo organom administracyjnym "sprawującym pieczę" w tzw. "terenie" najzwyczajniej w świecie, nie zależy na skuteczności systemu, przecież wielu przedstawicieli tych organów, również bez koniecznych uprawnień, dokonują czynności z zakresu kontroli, nadzoru i ustalania warunków wykonywania prac. A w sytuacji powstania Samorządu Zawodowego taki proceder byłby z wielu względów niemożliwy.
« Ostatnia zmiana: 13 Maja 2013, 16:21 przez Leszek »
Pozdrawiam Leszek

"Przecież to oni wiedzą jedynie
Jak świat wygląda, a jak powinien"


"Rząd nie ciąża
Da się usunąć"


Piotr Bukartyk