Kontakt

Polskie Towarzystwo Geodezyjne
Prezes Zarządu PTG:
Dorota PAWŁOWSKA-BASZAK
Adres do korespondencji:
ul. Władysława Łokietka 18
59-220  LEGNICA


Zarząd PTG:
E-mail: zarzad@ptg-org.pl

Komisja Rewizyjna PTG:
E-mail: komisja.rewizyjna@ptg-org.pl

Sąd Koleżeński PTG:
E-mail: sad.kolezenski@ptg-org.pl


NIP: 637-215-37-14
REGON: 121032220
KRS: 0000333653

Numer konta:
mBank
74 1140 2004 0000 310279 379255

Członkostwo w PTG

Instytucje geodezyjne







Autor: Adam Wójcik Wątek: Czy narożnik ogrodzenia (budynku) jest znakiem granicznym?  (Przeczytany 10989 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Adam Wójcik

  • Zarząd PTG
  • *****
  • Wiadomości: 2831
Witam.

Każdy geodeta wykonując pracę geodezyjną zastanawia się zapewne, jakie znaczenie ma pomierzne w terenie ogrodzenie (zwłaszcza gdy jest "stare")...

I tu - moim zdaniem - "na dwoje babka wróżyła"... Ma istotne znaczenie, albo nie ma... To zależy...

Zapewne znaczenie ma - i to decydujące - jeżeli ogrodzenie to (a w zasadzie jego narożniki (słupki) MAJĄ STATUS, czyli mogą być traktowane, jako znaki graniczne... Znaki graniczne bowiem niekoniecznie muszą być stabilizowane znakiem podziemym i naziemnym... Równie dobrze znakami granicznymi mogą być jakieśtam trwałe elementy zagospodarowania, takie jak narożniki ogrodzenia, czy narożniki budynków...

To, czy narożnik ogrodzenia (budynku) ma status znaku granicznego w mojej ocenie determinują dwie rzeczy
1. wynika to z dokumentów (wprost jest tam zapisane, że te szczegóły sytuacyjne satnowią punkty załamania granicy);
2. strony zgodnie twierdzą, że uważają je za stan prawny, wobec czego dokumenty stwierdzające coś innego należy zaliczyć do kategorii niewiarygodnych.


Wszyscy wiemy, albo powinniśmy zdawać z tego sobie sprawę, że "typowy" znak graniczny jest umieszczany w punkcie granicznym. Modelowo znak graniczny składa się ze znaku podziemnego i nadziemnego. Tyle teoria...

A ogrodzenie? Mogło, ale niekoniecznie musiało być postawione w linii granicznej, a jego narożniki nie zawsze są tożsame z punktami granicznymi danej nieruchomości... W naszych rejonach zasadą było, że ogrodzenia na terenach rolnych były odsuwane od granicy na odległość "orczyka", albo wg zupełnie innych umów między sąsiadami... Nie jest więc tak, że "stare ogrodzenie" zawsze wyznacza zasięg włsności, a jego punkty załamania (narożniki) są jednocześnie znakami granicznymi. Mogło tak się zdarzyć, ale niekoniecznie... Tu mozna chyba powiedzieć tak: o ile "typowy" znak graniczny (beton zwany dalej w różnych rejonach kamieniem) osadzany jest dokładnie w punkcie granicznym, to trwałe ogrodzenie (nawet stare) zastane na gruncie niekoniecznie musi odzwierciedlać zasięgu własności... Może, ale nie jest to regułą...

O tym, czy dany narożnik ogrodzenia (budynku) należy traktować jak znak graniczy będzie świadzyła albo spójność dokumentów z sytuacją w terenie, albo oświadczenie stron, że dany narożnik zgoodnie uznają jako obowiązujący stan prawny...

Pozdrawiam, Adam WÓjcik.
Geodezja, w przeciwieństwie do matematyki, jest jednym wielkim błędem...

Offline Jarek Thor

  • Zarząd PTG
  • *****
  • Wiadomości: 2191
Re: Czy narożnik ogrodzenia (budynku) jest znakiem graniczny
« Odpowiedź #1 dnia: 12 Maja 2011, 20:45 »
Myślę, że to pytanie ma tylko jedną odpowiedź. A mianowicie można uznać narożnik ogrodzenia/budynku za znak graniczny tylko wtedy, gdy wynika to z dokumentów. Czyli geodeta w jakimś trybie określił ten narożnik jako znak i zostało to potwierdzone protokolarnie przez zainteresowane strony. Nie każdy wkopany kamień graniczny jest znakiem granicznym. Podobnie jest z narożnikami ogrodzeń. Wypełnienie jakiejś procedury zgodnej z obowiązującym na dzień pomiaru prawem, może jakiś trwały element uczynić znakiem granicznym. Innej możliwości nie ma. I nie będę tu oczywiście tłumaczył i przekonywał, że ogrodzenia mają to do siebie, że w różnych odstępach czasu zmieniają w zależności od woli właścicieli swoje położenie. Bo są to bardzo powszechne przypadki. I nie raz przy moich pomiarach strony  twierdziły, że te dzisiejsze ogrodzenie jest akceptowane przez zainteresowanych i wg nich tworzy stan prawny. Z moich doświadczeń wynika, że bardzo często tak nie jest. I raczej oczywistą jest rzeczą, że jeżeli są dokumenty (prawidłowo sporządzony szkic przyjęty do zasobu), to oświadczenia stron nie mają żadnego znaczenia. I w żaden sposób nie czynią one dokumentów nie wiarygodnymi.
pozdrawiam
Jarek

Offline Adam Wójcik

  • Zarząd PTG
  • *****
  • Wiadomości: 2831
Re: Czy narożnik ogrodzenia (budynku) jest znakiem graniczny
« Odpowiedź #2 dnia: 13 Maja 2011, 17:59 »
>>Myślę, że to pytanie ma tylko jedną odpowiedź. A mianowicie można uznać narożnik ogrodzenia/budynku za znak graniczny tylko wtedy, gdy wynika to z dokumentów.

No i tu się z Tobą Jarku nie do końca zgodzę...

Wyobraź sobie taką sytuację: w 1968 roku pomiędzy dwoma działkami wybudowano trwałe ogrodzenie, które przetrwało do dzisiaj. Sąsiedzi od tego czasu - do chwili obecnej - użytkują nieprzerwanie grunt po swojej stronie ogrodzenia. W latach 70-tych z mocy prawa (ustawy uwłaszczeniowej) jeden z sasiadów nabył własność użytkowanej przez niego działki, dowodem czego jest wydany AWZ.

Ale w jakich granicach nabył tę własność:
1. "po ogrodzeniu", które w 1971r. wyznaczało zasięg samoistnego posiadania zachowanego do dnia dzisiejszego, co strony zgodnie poświadczają i uznają go za granicę określoną wg stanu prawnego, czy też,

2. w granicach wykazanych na mapie ewidencyjnej, niezgodnie z przebiegiem istniejącego w terenie ogrodzenia i wbrew twierdzeniom stron.?

Czy narożniki tego ogrodzenia można traktować w tej sytuacji jako odnalezione w terenie znaki graniczne, a linię ogrodzenia jako granicę określoną wg stanu prawnego? Bo moim zdaniem TAK...
Geodezja, w przeciwieństwie do matematyki, jest jednym wielkim błędem...

Offline elipse

  • Zarząd PTG
  • *****
  • Wiadomości: 1151
  • Nie wystarczy się myć, czasami trzeba zmienić wodę
Re: Czy narożnik ogrodzenia (budynku) jest znakiem graniczny
« Odpowiedź #3 dnia: 13 Maja 2011, 19:34 »
4) znaku granicznym - rozumie się przez to znak z trwałego materiału umieszczony w punkcie granicznym lub trwały element zagospodarowania terenu znajdujący się w tym punkcie, 8-)
pozdrawiam

Offline Jarek Thor

  • Zarząd PTG
  • *****
  • Wiadomości: 2191
Re: Czy narożnik ogrodzenia (budynku) jest znakiem graniczny
« Odpowiedź #4 dnia: 13 Maja 2011, 21:31 »
Adam. Ze mną możesz się nie zgadzać  :)  . Nie raz z resztą tak było. Ale Jacek przypomniał definicję znaku granicznego i wypadałoby ją prawidłowo odczytywać. Ja nie wiem, czy punktem granicznym, a w konsekwencji znakiem będzie narożnik ogrodzenia, czy też na przykład kamień graniczny wkopany tuż obok tego ogrodzenia. Nie wiem też, czy właściwym punktem granicznym będzie jakikolwiek punkt, zgodny z mapą, nawet jeśli jest niezgodny z tym ogrodzeniem. Ale jedno wiem. O jakimkolwiek punkcie granicznym i znaku granicznym można mówić dopiero wtedy, gdy jest on zatwierdzony proceduralnie.  Czyli musi być (w zależności od daty pomiaru) odpowiednia podstawa prawna, wysłane zawiadomienia lub wezwania no i spisany protokół na tę okoliczność. A całość tej dokumentacji powinna być poprzedzona zgłoszeniem roboty, no i być przyjęta do państwowego zasobu.  W każdym innym przypadku można tylko mówić o potencjalnym/domniemanym/użytkowanym znaku granicznym. A jeśli przy tym ogrodzeniu, które istnieje od 1968 roku odszukałbyś (zostałby wskazany przez strony) kamień graniczny. Uznał byś go bezkrytycznie za znak graniczny? A może sąsiedzi sami sobie go tam wkopali. Ale może wkopał go tam jakiś geodeta. Czy bez odpowiednich analiz i wypełnieniu na dziś obowiązujących procedur, można by ten kamień graniczny uznać za znak graniczny? A mówiąc najprościej jak się da powiem tak. Stan użytkowania jest jednym z dowodów w przypadku braku dokumentów określających znaki/punkty graniczne. Ale nie jedynym. I o niczym nie może przesądzać. Tym bardziej, że uwłaszczenia potwierdzały/przyznawały tylko prawa do gruntu. A w żaden sposób nie określały zasięgu własności. Dla wielu sąsiadów może być wszystko jedno, czy to ogrodzenie jest w granicy, czy też nie. Ale dla wielu sąsiadów może być tak, że ten, który pierwszy postawił płot może powiedzieć w swym oświadczeniu, że odsunął się z tym płotem o pół metra od granicy. Bardzo często przecież tak jest. Więc jakie masz podstawy do przekonywania kogokolwiek, że ogrodzenie jest właściwą granicą?
pozdrawiam

Offline Adam Wójcik

  • Zarząd PTG
  • *****
  • Wiadomości: 2831
Re: Czy narożnik ogrodzenia (budynku) jest znakiem graniczny
« Odpowiedź #5 dnia: 14 Maja 2011, 15:19 »
Jarek napisał:
>>O jakimkolwiek punkcie granicznym i znaku granicznym można mówić dopiero wtedy, gdy jest on zatwierdzony proceduralnie.

Jarku... W opisywanej przeze mnie sytuacji miało miejsce zdarzenie prawne (uwłaszczenia z 1971r.), które Z MOCY PRAWA nadawało własność rolnikom w takich granicach, w jakich użytkowali grunt w dniu wejścia w życie ustawy. I nic tu nie ma do rzeczy istnienie, beź nie, jakichśtam bardziej, lub mniej wiarygodnych dokumentów, podczas gdy sąsiadujące strony twierdzą zgodnie, że ogrodzenie to dnia wejścia w życie ustawy jest niezmienne i jest przez nich uważane jako obowiązujący stan prawny... W tej sytuacji narożniki załamania tego ogrodzenia należy traktować na równi z odnalezionymi w terenie "legalnymi" znakami granicznymi. Sytuacja ta dowodzi, że nie zawsze musi być kwit... Albo że kwit jest, ale strony zgodnie go kwestionują, a stan na gruncie pozwala stwierdzić, że to strony, a nie kwit poprawnie opisują zasięg własności... W tym konkretnym przypadku kluczowe znaczenie mają trzy rzeczy:
1. W terenie istnieje bardzo stare ogrodzenie, którego położenie jest niezmienne od dnia wejścia w życie ustawy uwłąszczeniowej;
2. Zasię własności został określony nie z mocy decyzji organu, czy postanowienia Sądu, a z "mocy prawa", w granicach użytkowania na dzieńwejścia w życie ustawy;
3. Strony zgodnie twierdzą, że to stare ogrodzenie uważają jako obowiązującą granicę.

Te trzy elementy powodują, że narożniki starego ogrodzenia wyznaczają zasięg własności i powinny być traktowane jako odnalezione w terenie znaki graniczne. A wszelkie kwity, w tym dane ewidencyjne, które stanowią odmiennie to kupa makulatury...

Zęby nie być gołosłownym... W tej sprawie wypowiedział się Sąd Najwyższy: Postanowienie SN Sygn. akt III CZP 51/09 z dnia 19 sierpnia 2009 r. http://www.sn.pl/orzecznictwo/uzasadnie ... 051_09.pdf , gdzie wypowiedział się tak:
Cytuj
samoistny posiadacz nabywał własność nieruchomości na podstawie art. 1 ust. 1 ustawy w takich granicach, w jakich faktycznie wykonywał swe władztwo w stosunku do posiadanej nieruchomości w dniu wejścia ustawy uwłaszczeniowej w życie, nawet jeżeli stan jej posiadania nie był zgodny z obszarem i konfiguracją działek wynikających z ewidencji gruntów.

Pozdrawiam, Adam Wójcik.
Geodezja, w przeciwieństwie do matematyki, jest jednym wielkim błędem...

Offline Jarek Thor

  • Zarząd PTG
  • *****
  • Wiadomości: 2191
Re: Czy narożnik ogrodzenia (budynku) jest znakiem graniczny
« Odpowiedź #6 dnia: 14 Maja 2011, 21:30 »
Adam. Żeby była jasność powiem tak. W przypadku opisanym przez Ciebie nie powinno być wątpliwości, że te ogrodzenie stanowi o właściwym przebiegu granic. I w takim przypadku jak opisałeś, nie ma o czym dyskutować. Ogrodzenie z pewnością można uznać za wiarygodną granicę. A słupki ogrodzenia za elementy śladów granicznych. Jednak mnie chodzi tylko o to, że ślady graniczne, to nie to samo co znaki graniczne. W czasie trwania ustalenia przez Ciebie granic, czy też wyznaczenia jak wolisz, te ogrodzenie jest jednoznacznym śladem granicznym. A jego słupki w miejscach załamań staną się znakami granicznymi dopiero wtedy, gdy zdasz operat i zostanie on przyjęty do zasobu. Różnica między śladem granicznym a znakiem granicznym jest bardzo nieznaczna i subtelna. I wielu jej nie dostrzega. Jednak nadal uważam, że jeśli Ty ustalasz/wyznaczasz w czasie pomiaru taką nie określoną wcześniej poprzez pomiar granicę, to załamania w miejscu słupków granicznych są tylko śladami granicznymi. A staną się znakami granicznymi dla każdego następnego geodety, który będzie wykonywał jakieś pomiary po Tobie. I dostanie Twoją dokumentację do wykorzystania.
Być może się mylę, ale tak uważam.
pozdrawiam
Jarek

Offline Adam Wójcik

  • Zarząd PTG
  • *****
  • Wiadomości: 2831
Re: Czy narożnik ogrodzenia (budynku) jest znakiem graniczny
« Odpowiedź #7 dnia: 15 Maja 2011, 10:49 »
Wiesz co Jarku... Jeszcze kilka postów i zapewne zgodzimy się ze sobą w 100%... :)

Bo już jesteśmy zgodni w kluczowej kwestii, że to omawiane przez nas trwałe ogrodzenie, które przetrwało od uwłaszczeń i które strony uznają za stan prawny, wyznacza granicę pomiędzy tymi dwoma nieruchomościami, a nie rysunek mapy ewidencyjnej który tę granicę opisuje odmiennie. W cytowanym przeze mnie wcześniej Postanowieniu Sąd Najwyższy stwiedził, że granica taka winna być uznawana jako określona według stanu prawnego...

Wydaje się to być logiczne i jak najbardziej uprawnione, ponieważ tym zdarzeniem prawnym było nabycie własności z mocy prawa na podstawie ustawy uwłaszczeniowej, zasięg własności został określony z mocy prawa w granicach faktycznego posiadania, zasięg ten można nawet dzisiaj "naocznie" zobaczyć na gruncie, a strony to zgodnie potwierdzają.

Trochę "zabiłeś mi ćwieka" tym, że narożniki powyższego ogrodzenia mają status elementów śladów granicznych, a nie znaków granicznych...

Pewnie będziemy zgodni, że brak dokumentacji opisujących położenie narożników tego ogrodzenia, w przypadku jego zniszczenia, uniemożliwi w przyszłości wznowienie znaków granicznych, bo aby wznowić znak, to musi to się odbywać na podstawie dokumentacji opisującej jego pierwotne położenie. Dotąd OK. Zgodzimy się chyba także, że skoro narożniki tego ogrodzenia wyznaczają zasięg własności, to siłą rzeczy umieszczone są w punktach granicznych, a nie gdzieś obok.


Mnie ślad graniczny kojarzy się z miedzą, drzewami rozsnącymi "na granicy", wyrażnym oddzieleniem gruntu ornego od ugoru czy drogi, a także z ogrodzeniem, tyle tylko że z niczego nie wynika, że ogrodzenie stanowi "na pewno" granicę między nieruchomościami, a winno jedynie być brane pod uwagę przy określaniu tej granicy. Ślad graniczny kojarzy mi się z tym, że przebieg takiej granicy jest jedynie prawdopodobny, a nie że faktycznie tak biegnie. Odwrotnie: w rozważanym przez nas na początku przypadku nie ma wątpliwości, że ogrodzenie = granica, natomiast przy stwierdzaniu na gruncie śladów granicznych w sumie nie można tu tak szybko postawić znaku równości. Bo może jest, a może nie jest. Ślad graniczny dopiero w połączeniu z innymi spójnymi dowodami można będzie uznać za granicę. Często chyba istnienie śladu granicznego będzie skutkowało też koniecznością przeprowadzenia procedury ustalenia granicy, gdyż ślad nie musi być "ostry", przeciwnie często jest "rozmyty".

Pozdrawiam, Adam WÓjcik.
Geodezja, w przeciwieństwie do matematyki, jest jednym wielkim błędem...

Offline Jarek Thor

  • Zarząd PTG
  • *****
  • Wiadomości: 2191
Re: Czy narożnik ogrodzenia (budynku) jest znakiem graniczny
« Odpowiedź #8 dnia: 15 Maja 2011, 14:45 »
Wydaje mi się, że teraz doszedłeś do słusznych wniosków.

"...brak dokumentacji opisujących położenie narożników tego ogrodzenia, w przypadku jego zniszczenia, uniemożliwi w przyszłości wznowienie znaków granicznych, bo aby wznowić znak, to musi to się odbywać na podstawie dokumentacji opisującej jego pierwotne położenie."

Bardzo słuszny wniosek, no i :

"...przy stwierdzaniu na gruncie śladów granicznych w sumie nie można tu tak szybko postawić znaku równości. Bo może jest, a może nie jest. Ślad graniczny dopiero w połączeniu z innymi spójnymi dowodami można będzie uznać za granicę. Często chyba istnienie śladu granicznego będzie skutkowało też koniecznością przeprowadzenia procedury ustalenia granicy,.."

W moim przekonaniu, gdy nie ma dokumentów określających jednoznaczne położenie punktu/znaku granicznego, w każdym przypadku należy przeprowadzić procedurę ustalenia granic. A nie wyznaczenia, jak się wielu wydawało do niedawna   ;)  . Jednak jego tryb może i musi być uzależniony od kilku spraw. Przede wszystkim od tego, czy jest złożony wniosek o rozgraniczenie. W przypadku jego braku i podziału działki, można wykorzystać tryb EGiB. Tyle już wszyscy (albo prawie wszyscy) wiemy. Ale do takich wniosków sam jak widzę doszedłeś, więc to co ja napisałem, jest w tym momencie tylko kwintesencją tej wymiany zdań.
pozdrawiam

Offline Adam Wójcik

  • Zarząd PTG
  • *****
  • Wiadomości: 2831
Re: Czy narożnik ogrodzenia (budynku) jest znakiem graniczny
« Odpowiedź #9 dnia: 15 Maja 2011, 15:48 »
Jarku... Celem pełnego dojaśnienia mojej wcześniejszej wypowiedzi:

1. Warunek, że wznowić znaki graniczne można wyłącznie na podstawie dokumentacji, nie był wcześniej przeze mnie kwestionowany... Tak więc od samego początku obaj mamy to samo zdanie... Natomiast fakt, że w/w orgrodzenie w terenie istnieje, i dotąd do kiedy istnieć będzie, czyni bezprzedmiotowym wznawianie tych znaków, czy też dokonywanie innych prodedur mających na celu określenia położenia punktów granicznych i linii granicznych, czy też stabilizację tych punktów znakami granicznymi.

2. Nie zgadzam się zatem ze stwierdzeniem, że w tym przypadku konieczne jest podjęcie procedury ustalenia granic. Tak, jak nie ma potrzeby wznawiania znaków granicznych albo wyznaczania punktów granicznych. Bo skoro omawiana granica winna być traktowana jako określona wg stanu prawnego, ba... istnieje fizycznie w terenie w postaci ogrodzenia, to jaki sens ma jej (ponowne) ustalanie? Nie mówię, że nie można... Mówię, że nie ma potrzeby. Wynikiem jakiekolwiek bowiem postępowania mającego na celu jej (ponowne) ustalenie będzie przecież dokładnie to, co w terenie przetrwało, i co strony uważają za stan prawny. Wyobrażasz sobie że rezultat takiego ustalenia mógłby być inny? Sądzę, że nasze stanowiska w tej sprawie są właśnie wynikiem odmiennego postrzegania statusu narożników tego ogrodzenia. Ja twierdzę, że narożniki te "dokładnie" określają punkty załamania granicy, bo są umieszczone w punktach granicznych, a więc "de facto" należy je traktować jako znaki graniczne, a podstawą tego twierdzenia jest fakt, że granice te określiły zasięg własności "z mocy prawa", podczas gdy Ty twierdzisz, że to są "mgliste" ślady graniczne, króre status znaków granicznych uzyskają dopiero jak będzie sporządony jakiś "kwit", który je opisze.

Jak zwał, tak zwał... Moim zdaniem w/w stan faktyczny pozwala stwierdzić, iż w terenie zachowały się trwałe elementy zagospodarowania terenu, jednoznacznie określające pierwotne położenie punktów granicznych. Ja to nazwałem "odnalezieniem w terenie znaków granicznych". Ty natomiast twierdzisz, że nie, bo są to jakieś ślady graniczne, w konsekwencji czego konieczne jest uprzednie ustalenie tej granicy... I tu się nie zgadzamy... :)

Pozdrawiam, Adam Wójcik.
Geodezja, w przeciwieństwie do matematyki, jest jednym wielkim błędem...

Offline Jarek Thor

  • Zarząd PTG
  • *****
  • Wiadomości: 2191
Re: Czy narożnik ogrodzenia (budynku) jest znakiem graniczny
« Odpowiedź #10 dnia: 18 Maja 2011, 21:20 »
"...podstawą tego twierdzenia jest fakt, że granice te określiły zasięg własności "z mocy prawa",..."

Prywatne grunty wg art.73 ustawy reformującej administrację publiczną z mocy prawa stały się własnością odpowiedniego zarządcy drogi. Mówimy o gruntach, które na na dzień 31 grudzień 1998 stanowiły drogi publiczne i były we władaniu Skarbu Państwa lub odpowiedniej jednostki samorządu terytorialnego. Czy sam fakt, że grunty te przeszły z mocy prawa (bez odpowiednich procedur i wydzielenia geodezyjnego tych części) mówi, gdzie jest faktyczny zasięg własności i gdzie przebiega granica tych działek gruntu? Czy krawędź asfaltu (tak jest na dziś i tak było w dniu 31 grudnia 1998 r) z pewnością jest na dziś jakąkolwiek granicą?
pozdrawiam

Offline Adam Wójcik

  • Zarząd PTG
  • *****
  • Wiadomości: 2831
Re: Czy narożnik ogrodzenia (budynku) jest znakiem graniczny
« Odpowiedź #11 dnia: 19 Maja 2011, 05:48 »
Obaj wiemy, że droga to nie tylko asfalt, ale i pas drogowy... I tu zapewne będą sytuacje, że da się precyzyjnie w terenie określić tę zajętość (np. działki były ogrodzone), albo nie da się dokładnie określić tej zajętości... Poza tym chyba należy brać tu pod uwagę jeszcze inny aspekt: tzn. że granice tej zajętości winny być określone w jakimś postępowaniu administracyjnym, aby urzędowo stwierdzić, że dana droga w dniu 31.12.1998r. faktycznie istniała i miała miejsce taka zajętość (przebiegała przez prywatne grunty). Nie sądzę zatem, aby geodeta wykonujący "normalny" podział musiał przejmować się taką zajętością... Zwłaszcza, że decyzję w tym przedmiocie wydaje - o ile dobrze pamiętam - wyłącznie wojewoda.

Pozdrawiam, Adam Wójcik.

P.S. Jeżeli interesuje Cię problematyka "zajętości", to TK dzisiaj (sprawa K 20/09) będzie rozpatrywał niekonstytucyjność przepisów dotyczących terminu składania wniosków o odszkodowanie (tj. tylko do 2005r.).
Geodezja, w przeciwieństwie do matematyki, jest jednym wielkim błędem...