*

Autor: UlaZ Wątek: WYŁOŻENIE...  (Przeczytany 13537 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline UlaZ

  • Członek PTG
  • ***
  • *
  • Wiadomości: 2155
  • Reputacja 23
  • System:
  • Windows XP Windows XP
  • Przeglądarka:
  • Firefox 39.0 Firefox 39.0
WYŁOŻENIE...
« dnia: 28 Lipiec 2015, 16:34 »
Dzisiaj, na prośbę kogoś tam, byłam w Starostwie na wyłożeniu ( i dosłownie i w przenośni).  Uważam, że  geodezja się " wyłożyła", "wyłożył się" cały ten projekt finansowany przez GUGiK . To co zobaczyłam na monitorze komputera, czyli wynik ustalenia przebiegu granic na podstawie ortofomapy, to moim zdaniem zakrawa na jakąś farsę, czy skandal.
To co zrobiono i metoda jaką to zrobiono może być - moim zdaniem- jedynie wykorzystana w celach szkoleniowych, a mianowicie, jak nie powinno się wykonywać takich prac.

Na ortofotomapie widać wyraźnie miedze,niektóre dwumetrowe, ogrodzenia, a linie graniczne, niby ustalone w oparciu o tą ortofotomapę, przebiegają w całkiem innych miejscach, nic wspólnego z granicami nie mających. 

Trochę te biedne, młode dziewczyny wpędziłam w " kozi róg" , bo zadałam kilka pytań , na które nie umiały mi odpowiedzieć. 
Pierwsze i podstawowe pytanie, skąd te linie się wzięły? Ponoć dostali ze starostwa  dane z geoportalu?
Pytam więc co modernizują mapę analogową, czy dane z geoportalu? Odpowiedź mapę analogową.

Zapytałam dalej, czy GGK wie, że na ortofotomapę nałożono jakieś "sklikane badziewie" i to coś pokazuje się ludziom, jako granice?  Ponoć wie, bo takie są warunki uzgodnione. Jakoś nie bardzo chce mi się w to wierzyć.

W każdym razie, granice, gdy sąsiad się nie zjawił, albo nie żyje, przyjęto z geoportalu.  Wykonawcy mają "w nosie" ślady graniczne widoczne na ortofotomapie, mają w " głębokim poważaniu" oświadczenia zainteresowanych, a to co powstało to dramat. Na pewno nie osiągnięto dokładności - 60 cm. w terenach zabudowanych i 3 m. w terenach rolnych i moim zdaniem cała procedura została przeprowadzona niezgodnie z rozporządzeniem w sprawie ewidencji gruntów i budynków.

A co zrobiono z rzekami to kolejny nonsens. Koleżanka ma działkę, która graniczy z drogą, a za tą drogą jest rzeka o bardzo wyraźnej krawędzi brzegu. Jej działkę ( ma ją wpisaną w kw,  po działce nie płynie i nigdy nie płynęła rzeka, podzielono na dwie działki, ponoć na podstawie art.15 prawa wodnego, tak ją poinformował GP. Wkurzyła się maksymalnie i robiła awanturę.

Pieniądze publiczne wyrzucone w błoto... procedura ustalania  przebiegu granic przeprowadzona niezgodnie z przepisami, na dodatek przez  ludzi bez doświadczenia, nie mających pojęcia o przepisach, których chyba nikt nie był uprzejmy przeszkolić...

A swoją drogą to jestem ciekawa, czy rzeczywiści GGK polecił, aby przy ustalaniu przebiegu granic w oparciu o ortofotomapę, na tle tej ortofotomapy pokazać LPiS i wciskać ludziom ciemnotę, że to są granice ich działek....
Powiem,  że nie bardzo mi się chce w to wierzyć... Może nie tylko tych ludzi, których często skłócono, ale i GGK " zrobiono na szaro" ???

Bo wyobraźcie sobie, że byli sobie zgodni sąsiedzi, wiedzieli gdzie mają granice, żyli sobie szczęśliwie, aż do czasu, gdy  poszli  do strażnicy, gdzie  geoportal im pokazano...
 
Pozdrawiam, Ula

Offline RadosławSmyk

  • Zarząd PTG
  • *****
  • Wiadomości: 709
  • Reputacja 60
  • System:
  • Windows 7/Server 2008 R2 Windows 7/Server 2008 R2
  • Przeglądarka:
  • Chrome 44.0.2403.107 Chrome 44.0.2403.107
Odp: WYŁOŻENIE...
« Odpowiedź #1 dnia: 29 Lipiec 2015, 21:39 »
A wiesz co Ula, ja mam wrażenie że GGK ma pełną świadomość tego co się dzieje. Mało tego, że to on pilnuje żeby działo się tak jak to opisałaś. A czemu ma to służyć? Na to "sklikane badziewie" wydano olbrzymie pieniądze z budżetu. Jeśli ktokolwiek oficjalnie stwierdzi że te pieniądze wyrzucono w błoto to narazi osoby odpowiedzialne za niegospodarność na odpowiedzialność karną. Natomiast jeśli w oficjalnych raportach stwierdzi się że "sklikane badziewie" zostało z powodzeniem wykorzystane w kolejnych ważnych dla kraju opracowaniach to będzie alibi i podstawa do domagania się więcej kasy. Tam na górze logika podporządkowana jest jednemu celowi - kasie.
Pozdrawiam
Desipere est juris gentium.

Offline Jarek Thor

  • Członek PTG
  • ***
  • Wiadomości: 1158
  • Reputacja 14
  • System:
  • Windows XP Windows XP
  • Przeglądarka:
  • Firefox 39.0 Firefox 39.0
Odp: WYŁOŻENIE...
« Odpowiedź #2 dnia: 29 Lipiec 2015, 23:09 »
Z tego co ja wiem, w dużej mierze w GUGiK zdają sobie z tego sprawę, lecz chyba nie wiedzą (albo nie chcą w to wierzyć), że sposób wprowadzania bałaganu na taką skalę jest tak wielki i tak powszechny. Im (w GUGiK) wydaje się, że prawo jest jasne i czytelne. Czyli, że ustalenie przebiegu granic przy użyciu ortofotomapy, może się odbyć tylko wtedy,  gdy nie ma żadnych dokumentów do analizy. Oczywiście dochodzą do nich informacje, że dzieje się inaczej. Sam o tym rozmawiałem z ważną osoba z GUGiK tydzień temu. Wiedzą też stosunkowo dobrze jak od wielu lat wygląda stan ewidencji w Małopolsce i z czego to wynika. A dlaczego nikt sobie z tym nie może do dziś poradzić? Dla mnie sprawa jest oczywista. Bez zmian systemowych będzie to jeszcze trwało bardzo długo. 
pozdrawiam
Jarek

Offline UlaZ

  • Członek PTG
  • ***
  • *
  • Wiadomości: 2155
  • Reputacja 23
  • System:
  • Windows XP Windows XP
  • Przeglądarka:
  • Firefox 39.0 Firefox 39.0
Odp: WYŁOŻENIE...
« Odpowiedź #3 dnia: 30 Lipiec 2015, 09:39 »
Ale zauważcie, że przy wejściu na geoportal  ukazuje się taka informacja:

Cytuj
Prezentowana w naszym serwisie internetowa mapa ma charakter wyłącznie poglądowy i w żadnym razie nie może być traktowana jako dokument oficjalny. Nie może też być podstawą jakichkolwiek czynności administracyjnych czy urzędowych. Mapa ani żadna jej cześć bez pisemnej zgody nie może być wykorzystywana w systemach odtwarzalnych bądź reprodukowana jakimkolwiek sposobem: fotograficznym, mechanicznym lub innym...

Sami często z geoportalu korzystamy, ale tylko w celu szybkiego wyszukania, jak i gdzie dojechać na pomiar. Przydaje  się...Ale nigdy w życiu nie wpadłabym na to, że  te dane można wykorzystać do ustalenia przebiegu granic, zwłaszcza w terenach naszych -małopolskich, gdzie mapa w skali 1: 2880.... (Inni niestety na takie pomysły wpadają)..

Trzeba nie znać mentalności ludzi i nie mieć zupełnie wyobraźni ani doświadczenia, żeby  uznać, że to sklikane (nie dowiedziałam się ani o metodach ani o dokładnościach tego klikania w połączeniu z dokładnością mapy z czasów Cesarza Franciszka i dopasowywanych do tej mapy dopychanych łokciami i kolanami danych z pomiarów), " badziewie", bo nie przedstawia stanu faktycznego, czego nie trzeba szczególnie udowadniać, bo to widać gołym okiem, to dokument o którym mowa w par.39.3 rozporządzenia ws ewidencji gruntów i budynków, na dodatek ważniejszy od wyraźnych śladów granicznych.

Z własnego doświadczenia wiem, że często na ustalenia przebiegu granic ludzie przychodzą z wydrukiem( zdjęciem) z geoportalu i czekają , co się będzie działo. Teksty typu" macie mapy to mierzcie" są na porządku dziennym, zwłaszcza w ustach tych, którym wychodzi z geoportalu, że " sąsiad wszedł mu z ogrodzeniem"....Więc każde ustalenie zaczynam zazwyczaj od krótkiego wykładu i wyjaśnienia i wyobraźcie sobie, że do ludzi to dociera i biorą w ręce paliki, które im dajemy  i idą i pokazują granice, zgodnie ze stanem faktycznym.

A tego typu teksty, które często słyszę, gdy już między sobą się spierają, że to trochę wyżej albo niżej powinno być bo miedza ( teren górski zjeżdża przecież w dół), co widział na geoportalu, czasem kwituję tekstem, ze na geoportalu to widać też, że niektóre miedze " zjeżdżają" a inne  na tym samym stoku" się wspinają" ( alpinistki jedne). 

Główny Geodeta Kraju zdaje sobie  sprawę z jakości tej ewidencji, bo jak czytałam umieszczone na stronie GUGiK odpowiedzi na zgłoszone uwagi, to widziałam  odpowiedź na uwagę zgłoszoną chyba  przez jakiegoś WING-a ( nie chce mi się szukać jakiego). Uwaga dotyczyła możliwości pozostawienia, w przypadku sporu, granicy zgodniej z dokumentami. Uwaga została odrzucona, a uzasadnienie , moim- oczywiście- zdaniem,  było bardzo rozsądne, że ustalenia przebiegu granic dokonuje się wtedy, gdy nie ma właściwych dokumentów lub dokumenty te są , w ocenie wykonawcy, niewiarygodne...

Może należałoby ustalić, kto konkretnie ( imię i nazwisko) podjął decyzję, aby przy ustaleniu przebiegu granic wykorzystać geoportal i traktować to " sklikane badziewie", jako dokument przydatny do ustalenia przebiegu granic?

Ciekawa jestem, czy zdają sobie sprawę ile negatywnych emocji to wywołało, ilu sąsiadów zostało skłóconych....
A przecież odpowiedzialnych da się chyba zidentyfikować, mają jakieś imiona i nazwiska....
« Ostatnia zmiana: 30 Lipiec 2015, 09:47 przez UlaZ »
Pozdrawiam, Ula

Offline INWAR

  • Członek PTG
  • ***
  • Wiadomości: 239
  • Reputacja 20
  • Jedna prosta idea
  • System:
  • Windows XP Windows XP
  • Przeglądarka:
  • Firefox 39.0 Firefox 39.0
Odp: WYŁOŻENIE...
« Odpowiedź #4 dnia: 30 Lipiec 2015, 12:49 »
opowiem króciutko swoją przygodę która mnie dosłownie "wyłożyła" zgodnie z tytułem wątku
dolnośląskie , gmina W, obręb Ch...
przychodzi klient do biura,  zleca wskazanie granic
obręb bez odnowienia ( w chwili obecnej modernizowany przez OPGK , ponoć na podstawie zdjęć lotniczych ),
Po zgłoszeniu pracy, analizie otrzymanych dokumentów a właściwie ich braku  ( brak szkiców z pomiaru stanu posiadania z r 1963, jeden jakiś szkic z podziału działki sąsiedniej pomierzony lokalnie "na kopertę", decydujemy się tryb 39 egib, zawiadamiany strony...
Pech sprawił, że za dużo klientowi powiedziałem przed wykonaniem pracy o trybie, najpierw zgodne oświadczenie stron, później stan spokojnego użytkowania itd -do 39.3.
A  tym pechem było to , że dzień wcześniej klient był na "wyłożeniu"  w szkole gminnej gdzie było ok. 8 stanowisk z komputerami i młoda ekipa geodetów do udzielania info i zbierania podpisów z ogłoszenia stanu władania
Klientowi pokazano na monitorze działkę, zwektoryzowane budynki i granice z których wynikało, że  odległość od budynku stodoły zamiast 3 ( stare ogrodzenie) jest na nowej mapie 5,5 m. Wówczas Klient zapytał mądre osoby dlaczego geodeta źle poinformował o jakiś zgodnych oświadczeniach, płotach i spokojnym stanie posiadania skoro wg "nowej mapy" granicę ustalono na korzyść , Klient oczywiście taki protokół podpisał bo mu przybyło 2,5 m za ogrodzeniem

W dniu mojego terminu ustalenia granic, Klient wzbogacony o wiedzę uzyskaną przy "wyłożeniu", bardzo stanowczo mi "podziękował" ( a nawet dosłownie powiedział ,że chciałem go oszukać, bo nie ma takiej formy jak zgodne oświadczenia czy ustalanie granicy po płotach wg spokojnego stanu posiadania - taką wiedzę przekazało mu OPGK) druga strona przedstawiciel IMiGW z Warszawy przybyły na rozprawę, któremu nie zależało na tym metrach ( byle wieża pomiarowa była na ich działce) biernie uczestniczył, zależało bu na delegacji i potwierdzeniu, że się stawił...
Znajomy opowiedział jak się odbyło to wyłożenie, w świetlicy pełno ludzi, karteczki przy stanowiskach komputerowych z nawami wsi, przyjęcie granic tylko na podstawie obrazu z kompa, o żadnym wskazaniu w terenie nie mam mowy, o żadnych oświadczeniach nie ma mowy,  można się tylko podpisać pod pieczątką o  treści "wrażam zgodę" lub "nie wyrażam zgody" w rejestrze pom-klasyf
A ponieważ doszło do sporu z Klientem o interpretację przepisów egib i także o zapłatę przynajmniej części poniesionych kosztów, zrobiło się niemiło...
W efekcie mimo wszczętego postępowania (zawiadomienia) musiałem anulować zlecenie, przeprosić przybyłe strony...i zdobyłem doświadczenie o "wyłożeniu" ewidencji na podstawie nowomody ustalenia granic z kompa i modernizacyjnej egib.
Oczywiście o zapłacie nie było mowy, Klient ma prawo się rozmyśleć (po  zdobytej wiedzy i nierzetelności geodety) i zrezygnować...
A kuriozalne było stwierdzenie pani z OPGK która stwierdziła, że ich umowa nie obejmuje prac terenowych, oni dają wsad do bazy.
Jak właściciel chce znać granice w terenie to musi zlecić geodecie wyznaczenie tego czegoś co oni "skikają kameralnie " i zapłacić .
A jak będzie spór to oni nie odpowiadają bo oni nic nie ustalają granic tylko modernizują to co jest...
bez komentarza

ps. taką modernizacą objętych jest 28 obrębów w tej gminie...strach się bać co będzie dalej, a może cieszyć, że będziemy mieli dużo pracy by to wszystko prostować...
« Ostatnia zmiana: 30 Lipiec 2015, 13:05 przez INWAR »

Offline UlaZ

  • Członek PTG
  • ***
  • *
  • Wiadomości: 2155
  • Reputacja 23
  • System:
  • Windows XP Windows XP
  • Przeglądarka:
  • Firefox 39.0 Firefox 39.0
Odp: WYŁOŻENIE...
« Odpowiedź #5 dnia: 30 Lipiec 2015, 14:21 »
Nie wiem INWAR, czy będziemy mieli, w związku przyjęciem tego " badziewia" więcej pracy.
Już widzę rzesze naszej młodzieży geodezyjnej, uzbrojonej w GPS-y, którzy po wykupieniu współrzędnych, będą wynosić bezmyślnie ten  cały "chłam" na grunt. Ciekawy jakie atrybuty będą miały takie " sklikane" ,np. z katastru austriackiego,  punkty?

I dopóki ktoś kogoś przy tych czynnościach siekierą nie " zaciuka" i nie zainteresuje się tym prasa i problemu się nie rozdmucha, to są małe szanse na opamiętanie osób odpowiedzialnych...
Pozdrawiam, Ula

Offline yabril

  • Członek PTG
  • ***
  • Wiadomości: 159
  • Reputacja 17
  • System:
  • Windows 7/Server 2008 R2 Windows 7/Server 2008 R2
  • Przeglądarka:
  • Firefox 39.0 Firefox 39.0
Odp: WYŁOŻENIE...
« Odpowiedź #6 dnia: 30 Lipiec 2015, 16:41 »
Inwar, weź mnie nie strasz, że ta moda już się pojawiła na Dolnym Śląsku. Jaki to powiat?
Pozdrawiam, Wojtek.

"Przed biurokracją ratuje nas jedynie jej nieefektywność."

Offline INWAR

  • Członek PTG
  • ***
  • Wiadomości: 239
  • Reputacja 20
  • Jedna prosta idea
  • System:
  • Windows XP Windows XP
  • Przeglądarka:
  • Firefox 39.0 Firefox 39.0
Odp: WYŁOŻENIE...
« Odpowiedź #7 dnia: 30 Lipiec 2015, 20:56 »
...wołowski,  jedna gmina 28 obrębów a co dziwnego to cztery są po odnowieniu ewidencji gruntów, trzy po scaleniu , wiec te foty nic nie dają,  raczej szkodzą szczególnie że niektóre zespoły olewają podziały nieruchomości i scalenia.......
Z  tego co wiem to sąsiedni trzebnicki i górowski także,  ile gmin i obrębów nie wiem

Offline UlaZ

  • Członek PTG
  • ***
  • *
  • Wiadomości: 2155
  • Reputacja 23
  • System:
  • Windows XP Windows XP
  • Przeglądarka:
  • Firefox 39.0 Firefox 39.0
Odp: WYŁOŻENIE...
« Odpowiedź #8 dnia: 31 Lipiec 2015, 12:07 »
Obecnie powiaty mają już " czyste ręce", niczego nie weryfikują ani nie kontrolują...
Jak się dowiedziałam to nasze " cudo" niezgodne z ortofotomapą, wykonane wbrew przepisom rozporządzenia ws. EGiB pojechało sobie z Małopolski do Gdańska, do jakiegoś weryfikatora, nie wiadomo  przez kogo zatrudnionego,  który to  " badziewie " uznał za " cud-miód"...
Pozdrawiam, Ula

Offline INWAR

  • Członek PTG
  • ***
  • Wiadomości: 239
  • Reputacja 20
  • Jedna prosta idea
  • System:
  • Windows XP Windows XP
  • Przeglądarka:
  • Firefox 39.0 Firefox 39.0
Odp: WYŁOŻENIE...
« Odpowiedź #9 dnia: 31 Lipiec 2015, 12:13 »
modyfikuję swoją wypowiedź o braku prac terenowych
a jednak coś mierzą w terenie: czołówki wszystkich budynków, by "podociągać " ich ich pomierzone m. foto wymiary do rzeczywistych...
ciekawe jak "dociągają" te na granicy działek....

drugie dementi, to nie OPGK Warszawa wykonuje te prace tylko Warszawskie Przedsiębiorstwo Geodezyjne i na sąsiednim powiecie lubińskim GIS PRO Szczecin
« Ostatnia zmiana: 31 Lipiec 2015, 12:20 przez INWAR »

Offline UlaZ

  • Członek PTG
  • ***
  • *
  • Wiadomości: 2155
  • Reputacja 23
  • System:
  • Windows XP Windows XP
  • Przeglądarka:
  • Firefox 39.0 Firefox 39.0
Odp: WYŁOŻENIE...
« Odpowiedź #10 dnia: 4 Sierpień 2015, 07:03 »
A tu artykuł o Zawoi.... tuż przed  wyłożeniem się wykłada.....Byłam w tej remizie i potwierdzam - masakra....

http://www.beskidzka24.pl//artykul,zawoja_kipi_oburzeniem,33115.html
Pozdrawiam, Ula

Offline UlaZ

  • Członek PTG
  • ***
  • *
  • Wiadomości: 2155
  • Reputacja 23
  • System:
  • Windows XP Windows XP
  • Przeglądarka:
  • Firefox 39.0 Firefox 39.0
Odp: WYŁOŻENIE...
« Odpowiedź #11 dnia: 4 Sierpień 2015, 07:13 »
Cytuj
W wielu przypadkach jedynym dokumentem wskazującym przebieg granic była nieprecyzyjna mapa katastralna. Dlatego jesienią 2014 roku wykonawca wykonał zdjęcia lotnicze, na podstawie których przygotował wysokiej jakości ortofotomapę. Na jej podkładzie wyświetlony jest przebieg granic pozyskany z map ewidencyjnych.

Ja się pytam, czy ten człowiek cokolwiek rozumie z tego, co robi?...Bo szczerze wątpię...W jaki sposób pozyskał ten przebieg granic z map ewidencyjnych w skali 1: 2800, które jak sam twierdzi są " nieprecyzyjne", a  określenie " nieprecyzyjne"  to mało powiedziane, bo te dane są tragiczne...?  Czy nie z geoportalu przypadkiem?  Dlaczego nie powie tego wprost...Byłam, widziałam, to " żywcem wzięty" LPIS przecież....
« Ostatnia zmiana: 4 Sierpień 2015, 07:19 przez UlaZ »
Pozdrawiam, Ula

Offline Mirek57

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 123
  • Reputacja 11
  • Płeć: Mężczyzna
  • System:
  • Windows XP Windows XP
  • Przeglądarka:
  • Chrome 44.0.2403.125 Chrome 44.0.2403.125
Odp: WYŁOŻENIE...
« Odpowiedź #12 dnia: 4 Sierpień 2015, 08:36 »
A czy może ktoś wie w jaki sposób podejrzeć LPIS z poziomu aplikacji ARIMR obsługujących płatności bezpośrednie bo tak naprawdę to chyba nie wiemy czy przypadkiem nie pracują na bardziej aktualnych ortomapach i jakie mają nałożone granice działek referencyjnych i ewidencyjnych. Na stronach ARIMR brak jest jakiejkolwiek przeglądarki LPIS a nie wiem czy geoportal jest bazą dla LPIS czy też jest odwrotnie.
pozdrawiam Mirek

Offline RadosławSmyk

  • Zarząd PTG
  • *****
  • Wiadomości: 709
  • Reputacja 60
  • System:
  • Windows XP Windows XP
  • Przeglądarka:
  • Chrome 44.0.2403.125 Chrome 44.0.2403.125
Odp: WYŁOŻENIE...
« Odpowiedź #13 dnia: 4 Sierpień 2015, 08:57 »
Ula, zrozum wreszcie. Nie ma już geodezji, a raczej miernictwa, w takim rozumieniu jakiego uczyliśmy się w szkołach i jakie przekazywali nam starsi koledzy gdy zaczynaliśmy pracę. Pomiary w terenie, analizy tytułów własności, rozprawy graniczne z udziałem właścicieli to już przeszłość.Teraz jest wielokrotnie przetwarzanie materiałów archiwalnych, pozyskiwanie informacji terenowej metodami GIS-owymi i tworzenie z tego niezliczonych baz danych o coraz bardziej zagmatwanej i niezrozumiałej strukturze. Dla mnie puentą całego tematu jest to zdjęcie w artykule na którym napisane jest "Ustalenia granic do 17" na sali gdzie stoi kilka komputerów. Cała procedura sprowadza się teraz do próby uzyskania podpisu od zdezorientowanego właściciela by uczynić zadość jakimś dziwnym wymaganiom istniejącym jeszcze w przepisach. Pewnie przy najbliższej nowelizacji rozporządzenia zrezygnuje się i z tego żeby nie było kłopotów takich jak w Zawoi.
I masz już odpowiedź na swoje wcześniejsze pytanie. Wszyscy od góry do dołu, uczestniczący w procederze, doskonale wiedzą co robią. I wykonawcy, i starostwo a w szczególności GUGiK który monitoruje to na bieżąco. Mało tego potwierdzi jeszcze prawidłowość całej modernizacji audytem wykonanym przez wyłonione już konsorcjum. Naprawdę nie chodzi o to żeby stworzyć rejestr który będzie odzwierciedlał zasięgi stanów prawnych, chodzi o to żeby jak najszybciej, jak najtańszymi metodami, wziąć jak najwięcej kasy. Dlatego mamy tu oddzielną firmę wykonawczą, mamy firmę prowadzącą nadzór, mamy firmę która dokona ostatecznej kontroli. Naprawdę to mistrzowie w wyciąganiu kasy z budżetu. A w zamian za to nie stworzą żadnego sensownego produktu ale tak naprawdę powiększą bałagan i wygenerują przyszłe koszty prób jego naprawy. Przy której zresztą pewnie też będą próbowali zarobić.
Pozdrawiam
Desipere est juris gentium.

Offline Leszek Piszczek

  • Komisja Rewizyjna
  • ****
  • Wiadomości: 1993
  • Reputacja 93
  • System:
  • Windows 7/Server 2008 R2 Windows 7/Server 2008 R2
  • Przeglądarka:
  • Chrome 44.0.2403.125 Chrome 44.0.2403.125
    • http://wbgsc.pl
Odp: WYŁOŻENIE...
« Odpowiedź #14 dnia: 4 Sierpień 2015, 13:58 »
Pozdrawiam Leszek

"Przecież to oni wiedzą jedynie
Jak świat wygląda, a jak powinien"


"Rząd nie ciąża
Da się usunąć"


Piotr Bukartyk