Kontakt

Polskie Towarzystwo Geodezyjne
Prezes Zarządu PTG:
Dorota PAWŁOWSKA-BASZAK
Adres do korespondencji:
ul. Władysława Łokietka 18
59-220  LEGNICA


Zarząd PTG:
E-mail: zarzad@ptg-org.pl

Komisja Rewizyjna PTG:
E-mail: komisja.rewizyjna@ptg-org.pl

Sąd Koleżeński PTG:
E-mail: sad.kolezenski@ptg-org.pl


NIP: 637-215-37-14
REGON: 121032220
KRS: 0000333653

Numer konta:
mBank
74 1140 2004 0000 310279 379255

Członkostwo w PTG

Instytucje geodezyjne







Autor: eljotp Wątek: Geodeta bez uprawnień działał podszywając się pod kolegę z uprawnieniami  (Przeczytany 5083 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline eljotp

  • goście
  • *
  • Wiadomości: 2390
  • System:
  • Windows 7/Server 2008 R2 Windows 7/Server 2008 R2
  • Przeglądarka:
  • Chrome 26.0.1410.64 Chrome 26.0.1410.64
    • http://wbgsc.pl
http://www.radiomerkury.pl/informacje/pozostale/geodeta-skazany-za-falszerstwo.html
Cytuj
Za sfałszowanie kilkuset dokumentów sąd we Wrześni skazał geodetę Sławomira P. Kara to: dwa lata więzienia w zawieszeniu na cztery, 20 tys. zł grzywny oraz zakaz wykonywania zawodu przez siedem lat.
W ocenie sądu geodeta Sławomir P. - nie mając wszystkich uprawnień do wykonywania prac - przez kilka lat podrabiał podpis geodety z uprawnieniami Krzysztofa K. posługując się jego podrobioną pieczątką.
http://gazetylokalne.pl/a/wrzesnia-producent-lewych-dokumentow
Cytuj
Przez lata nikt nie podważał ich autentyczności – aż do grudnia 2010, kiedy geodeta ze Słupcy złożył w starostwie oświadczenie, że nie wykonywał i nie firmował swoim podpisem operatów przedstawianych przez firmę P.
To sprawiło, że zaczęto przeglądać dokumenty młodego geodety. Okazało się, że większość z nich została prawdopodobnie sfałszowana – zawierały bowiem podpis Krzysztofa K. Właśnie dlatego starosta wrzesiński Dionizy Jaśniewicz powiadomił o sprawie organy ścigania.
Co ciekawe, w tym samym czasie odeszli z pracy ojciec Sławomira P., który przez lata był geodetą powiatowym w starostwie, oraz teściowa młodego geodety, szefowa Wydziału Gospodarki Gruntami i Architektury w Urzędzie Miasta i Gminy we Wrześni.

Sławomir P. i przeszło 700 robót zarejestrowanych tylko w jednym ośrodku... To powinno dawać do myślenia, czy powinno tak być, że firmę geodezyjną może rejestrować i prowadzić każdy?

Z ustawy z 1925 r. o mierniczych przysięgłych wynika, że poprzednik "geodety uprawnionego" właśnie "mierniczy przysięgły" dostawał dekret od wojewody na założenie tylko jednej Kancelarii, a tworzenie filii Kancelarii Mierniczego Przysięgłego,  było zabronione.

I pewnie dlatego przede wszystkim, był to zawód szanowany. Stan prawny nie pozwalał by prace mierniczego wykonywał ktoś kto nie posiadał ku temu uprawnień. Nie było sytuacji, że ktoś szmacił się i podpisywał i pieczętował swymi uprawnieniami cudze wypociny.
Czy możliwe by było wykonanie przeszło 700 prac, gdyby zgłoszenia prac podpisywał i pieczętował Wykonawca (art. 11 uPgik), czyli właściciel przedsiębiorstwa posiadający uprawnienia?

Dzisiaj, Kancelarię notarialną, radcy czy adwokata nie może założyć każdy przechodzień z ulicy. To samo jest z weterynarzem, stomatologiem, lekarzem itd.
Ale biuro geodezyjne może założyć każdy nawet najgorsza oferma, nawet ten skazany prawomocnym wyrokiem.

Dlatego mamy co mamy. Geodetę uprawnionego kontroluje urzędnik, a nawet osoba nie będąca urzędnikiem. Głównym Urzędnikiem w geodezji często zostaje osoba nie posiadająca żadnych uprawnień geodezyjnych. Nadzór zawodowy nad geodetami uprawnionymi sprawuje Główny Urzędnik - GGK, który od 1.01.1979 r. nadaje uprawnienia, oraz w wyniku procedury odpowiedzialności zawodowej może je zabrać. Mimo, że ustawa zasadnicza - Konstytucja RP, uprawnienia nadzorcze czyli sprawowanie pieczy nad należytym wykonywaniem zawodu zaufania publicznego przekazała wyłącznie Samorządom Zawodowym danej branży.

Ale Konstytucja uchwalona 2.04.1997 r. weszła w życie 17.10.1997 r. czyli po wprowadzeniu zmiany w art. 7 uPgik (1.0.1997 r.), który nadawanie uprawnień powierzył czasowo, do czasu powołania samorządów zawodowych, Głównemu Geodecie Kraju.

I stąd te niekonstytucyjności art. 7 ust. 1 pkt 8, art. 45 ust. 1, 3, 5 oraz art. 46 ust. 2, 3 i 4 -  ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne, które niestety trwają już... 16 lat.
Jako PTG wystąpiliśmy do RPO z wnioskiem dotyczącym niekonstytucyjności przepisów dotyczących odpowiedzialności zawodowej geodetów uprawnionych, czyli art. 46 ust. 2 i 4 uPgik,
a co ze wspomnianymi:
- art. 7 ust. 1 pkt 8 - "Do zadań Służby Geodezyjnej i Kartograficznej należy w szczególności:
...
nadawanie,  do  czasu  utworzenia  odpowiednich samorządów  zawodowych,  uprawnień  zawodowych  w  dziedzinie  geodezji  i  kartografii,  prowadzenie  rejestru  osób  uprawnionych  oraz  współpraca z tymi samorządami zawodowymi;"


- art. 45 ust. 1 - "Uprawnienia zawodowe nadaje Główny Geodeta Kraju na podstawie wyników postępowania
kwalifikacyjnego,  przeprowadzonego  przez  komisję kwalifikacyjną do spraw uprawnień zawodowych."


- art. 45 ust. 3 - "Główny  Geodeta  Kraju  powołuje  komisję  do spraw  uprawnień  zawodowych  z  udziałem  przedstawicieli stowarzyszeń społeczno-zawodowych działających w dziedzinie geodezji i kartografii, a także prowadzi centralny rejestr osób posiadających uprawnienia zawodowe."

- art. 45 ust. 5"Minister  właściwy  do  spraw  administracji  publicznej  określi,  w  drodze  rozporządzenia,  sposób,  tryb  i  szczegółowe  warunki  nadawania  uprawnień zawodowych oraz działania komisji kwalifikacyjnej  do  spraw  uprawnień  zawodowych  w  dziedzinie geodezji i kartografii, a w szczególności:
1)  tryb składania wniosków o nadanie uprawnień zawodowych,
2)  sposób i warunki uznania praktyki zawodowej,
3)  organizację działania komisji kwalifikacyjnej,
4)  sposób przeprowadzania postępowania kwalifikacyjnego i ustalania jego kosztów,
5)  wzory świadectw tych uprawnień,
6)  sposób prowadzenia i zakres danych centralnego rejestru  osób  posiadających  uprawnienia  zawodowe
—  mając  na  uwadze  potrzebę  oceny  umiejętności  samodzielnego  wykonywania  prac  zgodnie  z  obowiązującymi  przepisami  prawa  i  zasadami  współczesnej wiedzy technicznej."


art. 46 ust. 3 - " W  przypadku  utraty  zdolności  do  czynności prawnych przez osoby, o których mowa w art. 42, albo skazania ich za przestępstwa przeciwko mieniu, obrotowi  gospodarczemu,  wiarygodności  dokumentów, obrotowi  pieniędzmi  i  papierami  wartościowymi,  za przestępstwa skarbowe oraz inne przestępstwa mające  znaczenie  ze  względu  na  wykonywany  zawód  —
o pozbawieniu uprawnień zawodowych orzeka Główny Geodeta Kraju w drodze decyzji."


czy te przepisy są zgodne z art. 17 ust. 1 Konstytucji? Czy w takim razie nie powinniśmy nasz wcześniejszy wniosek do RPO uzupełnić o niekonstytucyjność całej aktualnie obowiązującej "instytucji" nadawania uprawnień, a nie tylko zatrzymać się na niekonstytucyjności "odbierania uprawnień"?


I kończąc... zdaje sobie sprawę, że wielu jest takich, którzy Geodezję widzą w markecie albo na ulicznych bazarach, bo to gra rynkowa itp. Ale nie zapominajmy, że Konstytucja nie do końca jest za bezwzględną rywalizacją i grą rynkową. Konstytucja stwierdza, że podstawą ustroju gospodarczego jest "społeczna gospodarka rynkowa". Dla tych, co zdobywanie uprawnień, ustawiczne kształcenie, Samorząd Zawodowy sprawujący "pieczę", to zbyteczny balast, bo liczy się tylko kasa, mam prośbę... by raczyli zauważyć, że z tego naszego zawodu, co raz mniej kasy można "wycisnąć". Ceny za naszą prace i usługi miast rosnąć o te parę punktów rocznie, chociażby proporcjonalnie do inflacji, to z roku na rok maleją.
Ciągle zwiększająca się liczba geodezyjnych podmiotów gospodarczych, niestety, ale tworzy sytuacje paradoksalne, że ceny z przetargów w co najmniej 50% przypadków nie pokrywają stałych kosztów przedsiębiorcy. Do tego jeszcze zewsząd wciskająca się do Geodezji informatyka, rugująca co raz większe obszary standardów geodezyjnych. Dzisiaj TOPOLOGIA OBIEKTOWA ma pierwszeństwo przed prawdą pomiaru, a wszystko dlatego, że Panowie Informatycy albo nie umieją sobie poradzić z problemami czysto geodezyjnymi, jak np. problemy z układami odniesienia, albo idą na skróty i pryncypialne zasady od wieków rządzące w geodezji i kartografii, chcą zastąpić stanami "zero - jedynkowymi".
Powszechne jest w naszym fachu "obchodzenie prawa" podatkowego, pracowniczego itp. Znam firmy, które wygrywają przetargi publiczne, a działalność gospodarczą mają zawieszoną. Odwieszają ją na miesiąc lub dwa, gdy przychodzi termin wystawienia faktury. O firmach kogucikach szkoda wspominać, które żyją z pracy innych firm geodezyjnych. Itd. Itd.


PS tak a propos "sprawowania pieczy" nad zawodem geodety, to wczoraj dowiedziałem się, że Główny Geodeta Kraju za cały rok 2012 z puli około 20 tys. uprawnionych odebrał 4, słownie: cztery, UPRAWNIENIA. Tyle to ja widzę do zabrania lub zawieszenia tylko na powiecie w którym mieszkam i pracuję, no dobra może jeszcze w dwóch sąsiednich. I tak to, wygląda administracyjne sprawowanie nadzoru nad zawodem zaufania publicznego, jakim jest zawód geodety uprawnionego albo po prostu Geodety.
« Ostatnia zmiana: 3 Maja 2013, 17:03 przez Leszek »
Pozdrawiam Leszek

"Przecież to oni wiedzą jedynie
Jak świat wygląda, a jak powinien"


"Rząd nie ciąża
Da się usunąć"


Piotr Bukartyk

cieplutki

  • Gość
« Ostatnia zmiana: 3 Maja 2013, 23:17 przez cieplutki »