*

Kontakt

Polskie Towarzystwo Geodezyjne
Prezes Zarządu PTG:
Krzysztof Szczepanik
Adres do korespondencji:
ul. Wojska Polskiego 63
97-300 Piotrków Trybunalski
dopisek(GEO-CENTER S.C.)


Zarząd PTG:
E-mail: zarzad@ptg-org.pl

Komisja Rewizyjna PTG:
E-mail: komisja.rewizyjna@ptg-org.pl

Sąd Koleżeński PTG:
E-mail: sad.kolezenski@ptg-org.pl


NIP: 637-215-37-14
REGON: 121032220
KRS: 0000333653

Numer konta:
38 1020 2498 0000 8902 0451 4261

Członkostwo w PTG

Instytucje geodezyjne







Autor: UlaZ Wątek: CZY DECYZJA GRYZIE I KOPIE ?  (Przeczytany 681 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline UlaZ

  • Członek PTG
  • ***
  • *
  • Wiadomości: 2430
  • System:
  • Windows XP Windows XP
  • Przeglądarka:
  • Chrome 45.0.2454.85 Chrome 45.0.2454.85
CZY DECYZJA GRYZIE I KOPIE ?
« dnia: 1 Październik 2015, 08:51 »
Ostatnimi czasy, w związku ze zmianami w ustawie  PGiK , toczą się ożywione dyskusje na temat decyzji. Mówi się o tym, jak to decyzje w niewyobrażalny  sposób wydłużają czas załatwiania spraw... w ogóle decyzje przedstawiane są niczym " diabeł rogaty", urzędnicy w starostwach boją się ich, jak  " diabeł święconej wody", miesiącami toczą jakieś postępowania administracyjne, które nic nie wyjaśniają, a jakie absurdy wypisują to  " normalny szok"...

Mam propozycję dla pracowników starostw - idźcie na szkolenie do Wójta...

Podam przykład( własny)...
Wystąpiłam do Wójta o decyzję na wycinkę drzew. Jeszcze tego samego dnia ( po południu) przyjechał pracownik urzędu, pomierzył obwody drzew, a następnego dnia w południe otrzymałam telefon, że decyzja jest gotowa, do odbioru ... I to wyobraźcie sobie Szanowni Pracownicy Starostw, żadnego wszczynania postępowania  wyjaśniającego, żadnego zawiadamiania o możliwości zapoznania się ze zgromadzonym materiałem dowodowym...

Mówię Wam Kochani, którzy sobie nie radzicie z problemem decyzji, idźcie po nauki do Wójta, albo na kasę do "Biedronki"...Będzie nam wtedy wszystkim łatwiej i lżej a nie przeklinajcie przepisów, bo być może  problem nie tkwi w przepisach... 
Pozdrawiam, Ula