*

Członkostwo w PTG

Instytucje geodezyjne







Sprawozadanie z Sympozjum PTG - Piotrków Trybunalski 2015

W dniu 27 marca 2015 r w Piotrkowie Trybunalskim odbyło się Sympozjum zorganizowane przez Polskie Towarzystwo Geodezyjne na temat "„Analiza obowiązujących zapisów prawnych w dziedzinie geodezji i kartografii dotyczących wykonawstwa i administracji geodezyjnej oraz zdefiniowanie koniecznych zmian w tym zakresie”. Współorganizatorami spotkania były Stowarzyszenia Geodezyjne z Piotrkowa Trybunalskiego, Bełchatowa, Radomska, Tomaszowa Mazowieckiego i Włoszczowej. Oprawę medialną zapewnił miesięcznik „Geodeta”.

W Sympozjum wzięło udział ok. 130 uczestników, wśród których byli przedstawiciele wykonawstwa geodezyjnego, starostw powiatowych, geodeci powiatowi, a także:
- Pani Anna Paluch – poseł na Sejm RP VII kadencji – Prawo i Sprawiedliwość;
- Pan Artur Dunin – poseł na Sejm RP VII kadencji – Platforma Obywatelska;
- Pan Bogdan Grzechnik – członek Państwowej Rady Geodezyjnej i Kartograficznej;
- Pan Marian Wolanin – prawnik, autor wielu publikacji książkowych;
- Pan Waldemar Izdebski – prezes firmy GEO-SYSTEM, pracownik Katedry Geodezji i Astronomii Geodezyjnej Wydziału Geodezji i Kartografii Politechniki Wrocławskiej;
- Pan Adam Klimek – kierownik Programu Sprawna Administracja Geodezyjna i Kartograficzna z Wejherowa.

Formuła, która została przyjęta, polegała na przedstawieniu najistotniejszych problemów, z którymi boryka się wykonawstwo i administracja geodezyjna po wprowadzeniu ostatnich zmian w ustawie prawo geodezyjne i kartograficzne.

Jako pierwszy zabrał głos Pan dr Adam Klimek. W swoim wystąpieniu wskazał na problemy z jakimi boryka się administracja geodezyjna w wypełnianiu zadań dotyczących prowadzenia państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego. Przedstawił skutki wprowadzenia zmian do prawa geodezyjnego i kartograficznego.
Administracja geodezyjna i kartograficzna wespół z organami gmin, działając w oparciu o złe przepisy prawa, jest czynnikiem hamującym wzrost gospodarczy. Administracja ta wydłuża czas prac związanych z przygotowaniem gruntów pod inwestycje i spowalnia procesy inwestycyjne poprzez przeformalizowanie znacznej części geodezyjnej obsługi inwestycji. Niewydolna organizacja, nieudolne próby rozwiązań systemowych, brak środków finansowych itp. są jedynie objawami choroby toczącej polską geodezję. Najważniejszą przyczyną tej choroby jest proces monopolizacji prowadzony przez państwo. Realizowany od 1989 „rozwój” służby geodezyjnej i kartograficznej, skutkujący wzrostem ingerencji państwa w zadania z zakresu geodezji i kartografii, dobitnie wskazuje na potrzebę odwołania się w pracach nad koncepcją rozwiązań strukturalnych do konstytucyjnego zapisu nakazującego stosować zasadę subsydiarności. Zasada ta mówi, że Państwo (administracja rządowa i samorządowa) powinno ograniczyć swoje zadania tylko do tych, których nie mogą we właściwy sposób wypełnić inne podmioty działające w przestrzeni społecznej Zadaniem, które państwo wykonywać musi jest ochrona własności – wynika to z zapisów Konstytucji. Podstawowym kierunkiem powinna być realizacja zadań związanych z utrzymaniem ładu prawnego gruntów. Kierunek ten jest zgodny z kierunkami rozwoju katastru precyzowanymi przez organizacje unijne i ich ekspertów. Definiują one kataster, jako metodycznie ułożony publiczny spis danych dotyczących nieruchomości, oparty na pomiarach ich granic (koncepcja FIG „Kataster 2014”) uznając kataster za podstawę wszelkich Systemów Administracji Gruntami”.

Zaproponował zmiany, które w jego ocenie, usprawnią działanie państwowej służby geodezyjnej i kartograficznej. Przedstawił swoją propozycję organizacji administracji katastralnej, zaproponował przywrócenia instytucji „mierniczego przysięgłego”. W podsumowaniu stwierdził: „Powołanie instytucji katastru, rozumianej jako zorganizowany segment administracji rządowej, należy uznać za uzasadnione. Sprawna i kompetentna administracja, gromadząca i udostępniająca wiarygodne informacje o prawach i granicach praw własności oraz mierniczy przysięgły, sprawnie i rzetelnie określający granice prawi stworzą, wespół z sądami wieczysto księgowymi i notariuszami system, który zapewni w Polsce utrzymanie ładu prawnego gruntów. Zbudowanie systemu, powołanie nowych instytucji i upodmiotowienie wielu istniejących spowoduje utworzenie wielu punktów gromadzenia informacji przestrzennej. Ich czynności związane z gromadzeniem danych muszą opierać się na jednym fundamentalnym zbiorze danych – na katastrze.”

Kontynuacją problematyki, ale od strony wykonawstwa geodezyjnego w swoim wystąpieniu zajęła się Dorota Pawłowska-Baszak - członek PTG. Główne problemy, z którymi borykają się geodeci na co dzień to:
- konieczność zgłaszania prac geodezyjnych – wytyczenia budynków i sieci uzbrojenia terenu
- brak określenia w ustawie pojęcia „ zgłoszenie uzupełniające” jakie elementy można nim zmienić w zgłoszeniu pierwotnym
- niejednoznaczne zdefiniowanie jednostek rzeczowych w tabeli opłat
- brak dostosowania pzgik do wymogów ustawowych, przez co wszystkie procedury są uciążliwe, skomplikowane i długotrwałe
- konieczność uzyskania licencji na materiały zasobu i dodatkowo na dane, które zostały przekazane przez wykonawcę do zasobu na podstawie zawiadomienia o częściowym zakończeniu prac
- wymuszane uwierzytelnienia, wbrew zapisom art. 12b pkt 5 ustawy prawo geodezyjne i kartograficzne nienadawanie odpowiedniej klauzuli z urzędu i bezpłatnie na materiałach dla zamawiającego.
W swoim wystąpieniu podkreśliła, że domaganie się przez wykonawstwo geodezyjne jasnych i spójnych przepisów, nie jest tożsame z „walką z ośrodkami dokumentacji”. Geodeci pracujący w wykonawstwie jak i administracji przede wszystkim chcą rzetelnie i zgodnie z prawem wykonywać swoje zadania. Podsumowując stwierdziła, że – stworzone w pośpiechu, niespójne wewnętrznie i miejscami sprzeczne, noszące znamiona niechlujstwa legislacyjnego, nowe prawo geodezyjne i kartograficzne, nie spełniło żadnych planowanych przez ustawodawcę celów. Wywołało chaos, sprawy sądowe, protesty i niezadowolenie inwestorów dla których wykonujemy swoje prace.

Problematykę związaną z weryfikacją dokumentacji przekazywanej do zasobu, w swoim wystąpieniu przybliżył Adam Wójcik – członek PTG. Na kilku konkretnych przykładach przedstawił jak w praktyce odbywa się procedura weryfikacji. Wynika z nich, że zarówno terminy dokonania weryfikacji, poziom merytoryczny uwag zawieranych w protokołach, ale także procedura odwoławcza od negatywnego wyniku weryfikacji, w żadnym razie ani nie przyspieszyły procesu przyjmowania dokumentacji do zasobu, ani nie zapewniają szybkiej i efektywnej drogi do udowodnienia racji wykonawcy.
„Z uwagi także na to, że osoby dokonujące weryfikacji nie muszą posiadać odpowiednich uprawnień zawodowych, a co za tym idzie nie wykonują samodzielnych funkcji w dziedzinie geodezji i kartografii i z tego powodu nie podlegają jakiejkolwiek odpowiedzialności zawodowej (dyscyplinarnej), procedura weryfikacji dokumentacji przyjmowanej do zasobu winna zostać jak najszybciej zlikwidowana. Stan obecny, w którym prace geodezyjne wykonywane przez geodetów uprawnionych w praktyce nagminnie poddawane są nieprofesjonalnej weryfikacji, bez jasno zakreślonych terminów jej dokonania, powoduje jedynie wydłużenie czasu przyjmowania dokumentacji do zasobu, a możliwa droga odwoławcza od negatywnych wyników weryfikacji, z uwagi na jej długotrwałość, jest całkowicie nieefektywna.”

W jak fatalnym stanie technicznym i prawnym jest ewidencja gruntów i budynków dla obszaru Małopolski, omówiła Urszula Zielińska – członek PTG. Udowodniła, że istniejące dane z terenu Małopolski nie mogą być podstawą ani do wykonywania prac geodezyjnych, ani tym bardziej do założenia zgodnie z wymogami prawa geodezyjnego i kartograficznego – zintegrowanego systemu informacji o nieruchomościach.

Zagrożenia dla procesów inwestycyjnych i regulacji stanów prawnych dróg wynikające z zapisów prawnych dotyczących geodezji – to temat referatu przedstawionego przez Zuzannę Dras – członek PTG. Zauważyła, że przy opracowaniu map do celów projektowych (niezbędnych do projektowania m.in. dróg), zgodnie z zapisami wynikającymi z „Rozporządzenia z 2011r. w sprawie standardów technicznych, nie ma obowiązku analizowania dokładności związanych z położeniem punktów granicznych (za wyjątkiem granic, w stosunku do których projektowany jest obiekt kubaturowy o położeniu bliższym niż 4 m od granicy).

Dlaczego określenie granic jest tak istotne? Otóż od 2009r. aby skorzystać z przyznanych Polsce środków Unijnych i zrealizować inwestycję w określonym czasie, wprowadzono zmianę do specustawy drogowej. Decyzja ZRID przenosi tytuł prawny do nieruchomości na rzecz właściwego zarządcy drogi – następuje wywłaszczenie nieruchomości. Brak właściwej analizy przebiegu granic dla obszaru planowanej inwestycji drogowej, może doprowadzić do niesłusznego wywłaszczenia nieruchomości, które nie podlegają zwrotowi. Praktyka i doświadczenie inwestorów spowodowało, że aby uniknąć opóźnień w przygotowaniu inwestycji do jej realizacji i uniknąć niesłusznego wywłaszczenia, ogłaszając przetarg na sporządzenie dokumentacji projektowej, piszą w swych Warunkach Opisu Przedmiotu Zamówienia, o konieczności określenia na gruncie wszystkich granic działek znajdujących się wewnątrz obszaru projektowanej inwestycji drogowej oraz konieczności określenia na gruncie granic tworzących linie rozgraniczające teren inwestycji. Brak takiego zapisu w Warunkach Opisu Przedmiotu Zamówienia w praktyce powoduje, że projektowane są drogi na mapach do celów projektowych, na których uwidocznione granice działek ewidencyjnych, faktycznie w terenie przebiegają w innym miejscu (rzędu 3-6 metrów). Bywa tak, że zajmowane są grunty, których numery działek ewidencyjnych nie zostały opisane w decyzji ZRID oraz że następuje wywłaszczenie, a grunt faktycznie na etapie realizacji inwestycji jest zbędny. Podniesiony był również wątek dotyczący konieczności wydawania decyzji administracyjnych w przypadku braku wniosku o zmianę w EGiB,,co w zdecydowany sposób może zagrozić terminom planowanych inwestycji poprzez konieczność prowadzenia długotrwałych postępowań.

Pan dr hab. Waldemar Izdebski przedstawił możliwości zastosowania systemów informatycznych do obsługi pzgik i wykonawstwa geodezyjnego. Wskazywał na niedogodności wynikające miedzy innymi z konieczności wniesienia opłaty przed uzyskaniem licencji i materiałów. Dostępne możliwe rozwiązania tego problemu, niestety powodują dodatkowe obciążenie finansowe geodetów wynikające z konieczności ponoszenia opłat za usługi bankowe. Podzielił opinię o niekonsekwencjach i niespójnościach mających miejsce w ustawie pgik.

W swoim wystąpieniu Leszek Piszczek - członek PTG, przedstawił jakie szerokie możliwości dla wykonawstwa geodezyjnego daje stworzenie Samorządu Zawodowego Geodetów i Kartografów. Znowelizowana w 2014r. ustawa Prawo geodezyjne i kartograficzne  niewątpliwie oddaliło perspektywę powołania takiego Samorządu.

Poseł na Sejm reprezentujący klub parlamentarny Platformy Obywatelskiej - Pan Artur Dunin, zabrał głos po wysłuchaniu przedstawionych referatów. Stwierdził m.in., że w swojej pracy jako geodety - wykonawcy prac geodezyjnych spotykał się z nagminnie stosowaną praktyką „magazynowania materiałów z państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego” przez geodetów, co jest niezgodne z prawem, gdyż materiały te są własnością skarbu państwa i w związku z tym wprowadzenie licencji było posunięciem koniecznym dla zabezpieczenia majątku państwowego. Jego zdaniem obowiązujące prawo geodezyjne i kartograficzne jest dobre, tylko „trzeba się do niego przyzwyczaić”… Wyjaśnił także, że należy wyzbyć się złudzeń, że starostowie będą łożyli środki finansowe na zasób geodezyjny, gdyż wolą inwestycje bardziej spektakularne np. budowa nowej ścieżki rowerowej czy też chodnika.

Głośna dezaprobata zgromadzonych na słowa Pana Artura Dunina, spowodowała, że poseł na zakończenie obiecał, że spotka się z Głównym Geodetą Kraju i przekaże mu poruszone na Sympozjum problemy. Niestety nie podjął zobowiązania czy, kiedy i w jaki sposób ewentualne wyniki tej rozmowy będą komukolwiek przekazane.

Odmienne stanowisko w sprawie przedstawionych problemów zaprezentowała posłanka na Sejm RP z klubu parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość – Pani Anna Paluch. Posłanka, również z wykształcenia geodeta, do 2002 roku pracowała jako wykonawca prac geodezyjnych. Przypomniała, że na etapie tworzenia nowelizacji prawa geodezyjnego i kartograficznego, wielokrotnie występowała wskazując na wadliwość i niejednoznaczność projektowanych przepisów. Ostro krytykowała np. wprowadzenie licencji, tzw. „niezwłocznego” załatwiania spraw, jak również wskazywała na nierówność stron – wykonawca prac geodezyjnych – państwowa służba geodezyjna, szczególnie w zderzeniu z wprowadzonymi uregulowaniami na mocy których powołano komisje dyscyplinarne. Z dużym zrozumieniem podeszła do przedstawianych problemów, które powstały po 12 lipca 2014r. Zobowiązała się do przeprowadzenia rozmów z komisją senacką zajmującą się „poprawkami nowelizacji”. Pomimo, że Prawo i Sprawiedliwość jest partią opozycyjną, stwierdziła, że być może jej działania nie zostaną zlekceważone.

Pan Bogdan Grzechnik – członek Państwowej Rady Geodezyjnej i Kartograficznej - omówił dotychczasowe prace Rady nad zmianami prawa geodezyjnego i kartograficznego jak również przedstawił prezentację na temat: „Problemy i wyzwania przedsiębiorstw geodezyjnych”.
„Nie ma wątpliwości, że realizacja średnio rocznie ok. jednego miliona prac przez firmy geodezyjne w Polsce, to znaczący wkład geodetów w rozwój Państwa. Ale pytanie jest zasadnicze. Czy Państwo, mimo gospodarki rynkowej, ma obowiązek zapewnić tym wykonawcom takie warunki działania, aby mogli samodzielnie i profesjonalnie wykonywać zlecone prace, jednolicie w całym kraju, w optymalnych terminach, za godziwe wynagrodzenie i bez zbędnej biurokracji.  Wygląda na to, że Konstytucja RP ustaliła taki obowiązek.”
Podsumowując swoje wystąpienie przedstawił cele jednostkowe, których realizacja mogłaby poprawić złą sytuację w dziedzinie geodezji i kartografii:
1.Ograniczenie naboru na studia geodezyjne i do szkół średnich, aby nie kształcić bezrobotnych i nie destabilizować rynku prac geodezyjnych.
2.Zdecydowanie podnieść poziom kształcenia (m. in. zwiększyć liczbę godzin praktyk), tak aby absolwenci byli lepiej przygotowani do pracy w produkcji.
3.Do pracy w administracji geodezyjnej powinno się przyjmować wyłącznie osoby po min. dwuletniej pracy w produkcji.
4.Zapewnić pełny dostęp firm geodezyjnych do wszystkich asortymentów prac geodezyjnych (m. in. scalania i wymiany gruntów rolnych i leśnych oraz inwestycji liniowych).
5.Doprowadzić do przygotowywania przez zleceniodawców jednoznacznych, szczegółowych specyfikacji przetargowych, bez niedomówień i pułapek.
6. Trzeba dążyć do faktycznego odstąpienia od kryterium najniższej ceny w przetargach. Powinny to być następujące warunki: cena-50%, renoma firmy-20%, doświadczenie firmy-20%, termin, ubezpieczenie itp.-10%. Oprócz tego najniższa i najwyższa cena powinny być odrzucane.
7. Jednolite i jednoznaczne standardy techniczne dla poszczególnych asortymentów prac, z wzorami dokumentów. Kilkusetstronicowe rozporządzenia dowolnie interpretowane, trudno nazwać standardami.
8. Doprowadzenie do sytuacji, w której podpis geodety uprawnionego, na sporządzonym przez niego dokumencie, będzie jedynym potwierdzeniem ważności, jakości i przydatności do wszelkich działań prawnych.
9. Likwidacja decyzji administracyjnych przy rozgraniczeniach i podziałach nieruchomości co radykalnie przyspieszy terminy poszczególnych opracowań.
10. Wpisanie geodety do Kodeksu Budowlanego, jako pełnoprawnego uczestnika procesu budowlanego.
11. Zapewnienie pełnego dostępu geodetów do akt ksiąg wieczystych.
12. Uregulowanie spraw związanych ze współpracą geodetów (biegłych sądowych) z sądami cywilnymi. Przyjęcie zasady, że biegły jest także wykonawcą pracy geodezyjnej, dla której ma sporządzić opinię. Niezbędne są także odrębne standardy techniczne dla tych opracowań oraz ustalenie godziwych cen za wyżej wymienione prace.
13. Uważam, że trzeba rozpropagować wśród wykonawców prac geodezyjnych, akcję pod hasłem: „Śmieciowe Ceny na Śmietnik”. Proponowanie i wygrywanie przetargów np. za: 20, 40, 60, a nawet 70% ceny inwestorskiej, to strzelanie sobie i kolegom w stopę.
14. Dążenie do powołania samorządu zawodowego, co zdecydowanie ułatwi realizację wszystkich wymienionych wniosków.


Na zakończenie Sympozjum wystąpił Pan Marian Wolanin, uznany autorytet z dziedziny prawa, autor wielu publikacji książkowych dotyczących m.in. ustawy o gospodarce nieruchomościami. Na pytania odpowiadał obszernie i w sposób bardzo zrozumiały dla słuchaczy. Poruszył kwestie dotyczące między innymi - „dostępu nowo wydzielanej działki do drogi publicznej”. Wyjaśnił, że bardzo częste wymagania organów wymuszające na wykonawcy mapy z projektem podziału nieruchomości określenia na etapie wydania decyzji administracyjnej sposobu dostępu nowo wydzielonej działki do drogi publicznej na podstawie art. 93 pkt 3, są bezprawne. Zgodnie z art. 99 podziału nieruchomości, w wyniku której dostęp do drogi publicznej polega na ustanowieniu służebności drogowej, podziału dokonuje się pod warunkiem ustanowienia tej służebności przy zbywaniu działek, a nie na etapie wydawania decyzji administracyjnej. Dodatkowo wskazał na przepis art. 94, z którego wynika, że podziału nieruchomości w przypadku braku planu miejscowego, można dokonać jeżeli nie jest on sprzeczny z przepisami odrębnymi. Zinterpretował również zapis ustawy „projekt podziału zgodny z miejscowym planem”. W dotychczasowej praktyce często wyznawany jest pogląd, że na etapie sporządzania podziału nieruchomości, należy wydzielić przede wszystkim planowane drogi. Zgodnie z wyjaśnieniem p. Wolanina rozumowanie takie jest błędne. Zgodność z planem nie jest równoznaczna z koniecznością wydzielenia wszystkich planowanych działek. (Niezwykle interesujące spotkanie z Panem Wolaninem, na którym padło wiele pytań i odpowiedzi, kontynuowane było jeszcze przez około dwie godziny, już po zakończeniu oficjalnej części Sympozjum).

Jarosław Formalewicz – prezes zarządu PTG - na zakończenie Sympozjum wszystkim uczestnikom podziękował za przybycie i obiecał, że wkrótce znowu się spotkamy. Wyraził nadzieję, że przedstawione problemy nie pozostaną bez echa. Podkreślił, że nam wszystkim zależy na rzetelnym wykonywaniu powierzonych zadań, nie walczymy przeciwko nikomu, ale wskazujemy na błędy i niespójności oczekując, że zostaną one poprawione.

Artykuły w « Informacje ogólne »

Komentarze *