*

Autor: monalisa Wątek: Pomiar kogoś kto udawał geodetę?  (Przeczytany 1264 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline monalisa

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3
  • Reputacja 0
  • Jedna prosta idea
  • System:
  • Windows 7/Server 2008 R2 Windows 7/Server 2008 R2
  • Przeglądarka:
  • Firefox 43.0 Firefox 43.0
Pomiar kogoś kto udawał geodetę?
« dnia: 4 Luty 2016, 09:08 »
Witam,
jak mogę sprawdzić ko "chodził" po mojej działce, dokonywał pomiarów i nabił znaczniki? Wczoraj sąsiadka, z którą mamy co najmniej nie najlepsze relacje sprowadziła 6 panów na działkę i prawdopodobnie zaczęła stawiać ogrodzenie  (prawdopodobnie, bo dziś już nie ma ekipy  :) ). Jeden z panów "wyglądał" jak geodeta - był porządnie ubrany, miał przyrządy do wykonywania pomiarów. Reszta była w dresach, jeden nosił za nim sprzęt, reszta się kręciła po terenie - również po naszej działce. Panowie ponabijali małe drewniane paliki, psiknęli seledynkową farbą (czy kolor ma znaczenie?), wbili w kilku miejscach pręty zbrojeniowe. O tych działaniach nikt nas nie powiadamiał, nikt nie przyszedł również po zakończeniu tych "pomiarów". Dziś sprawdziliśmy, że paliki jakie są nabite nie odzwierciedlają stanu faktycznego, bo wg dokumentów nasza działka jest szersza od tego co zostało "wymierzone", w niektórych miejscach o parę kub paręnaście cm, a w jednym miejscu już ok 110 cm. Jak mam sprawdzić kto to był? Bez powiadamiania nas żaden geodeta nie wykonywałby prac, prawda? Dodam, że działka nasza i 2 sąsiednie były podzielone ok 10 lat temu, granice wtedy były wyznaczone, ale niestety jak rok temu działkę kupowaliśmy, to widoczne były już tylko 2 pierwsze kamienie geodezyjne - pozostałe drewniane znaczniki w magiczny sposób się pouszkadzały lub całkiem poznikały. Długość granicy to ok 300metrów. Rozmowa z sąsiadką nic nie da, bo prawdy od niej się nie dowiem - w lipcu twierdziła, że złożyła do sądu sprawę o wznowienie granic - w momencie kiedy ani w gminie, ani tym bardziej w sądzie nikt nic o tym nie wiedział :(

Dzięki za pomoc,
pozdrawiam

Offline ecia

  • Członek PTG
  • ***
  • Wiadomości: 90
  • Reputacja 4
  • Płeć: Kobieta
  • Jedna prosta idea
  • System:
  • Windows 7/Server 2008 R2 Windows 7/Server 2008 R2
  • Przeglądarka:
  • Chrome 48.0.2564.97 Chrome 48.0.2564.97
Odp: Pomiar kogoś kto udawał geodetę?
« Odpowiedź #1 dnia: 4 Luty 2016, 20:33 »
Może Pan sprawdzić czy jakiś geodeta ma zgłoszoną w starostwie w Ośrodku Dokumentacji Geodezyjnej jakąś robotę na Pana lub sąsiedniej działce. Jest kilka możliwości co mogli robić Ci Panowie jeśli to byli geodeci:
1. Wykonywać czynności przygotowawcze związane z ewentualnym wznowieniem - (szukali istniejących starych znaków granicznych, osnowy z których był podział itp. w tym przypadku to co markowali w terenie nie koniecznie jest granicą może to być ich osnowa pomiarowa, wstępna przymiarka do wznowienia (trzeba było podejść i spytać co to bo to może być zupełnie coś innego niż Pan myśli). Jeśli faktycznie sąsiadka zatrudniła geodetów do wznowienia może Pan sprawdzić to w starostwie w ODGiK i oczywiście jak już wszystko będzie przygotowane do wznowienia zostanie Pan poinformowany o tym drogą listową o dacie i godzinie spotkania na gruncie.
2. Geodeci mogli wytyczać przebieg jakiegoś uzbrojenia podziemnego (jeśli jest tam coś projektowane to na tą  okoliczność powinien z Panem jako właścicielem rozmawiać projektant - mogło to być nawet dawno temu, lub z poprzednim właścicielem)
3. Geodeci lub ktoś inny wytyczał przebieg projektowanego ogrodzenia - może sąsiadka chce się budować i najpierw ogrodzić posesje, nie ma obowiązku w takiej sytuacji wznawiać granic, w takim przypadku w starostwie może nie być śladu, że taka praca ma być robiona bo nie podlega ona zgłoszeniu do starostwa.

Kolor farby nie ma znaczenia :)
Jak kupował Pan działkę powinien Pan w tym momencie żądać od sprzedającego okazania znaków granicznych a nie, że tak nie zbyt elegancko się wyrażę "TU TO BYŁO" - nie dopilnował Pan tego wiec tak naprawdę nie wie Pan gdzie te znaki były bo z Pana wywodu wynika że nie okazał ich Panu żaden geodeta ani nawet poprzedni właściciel.
Na pewno coś Pan lub sąsiadka kręcicie bo do sądu ani tym bardziej na gminę nie składa się pisma o dokonanie wznowienie.

Jeśli to byli geodeci i widzieli Pana w momencie wykonywania czynności na gruncie jako ludzie dobrze wychowani powinni z Panem porozmawiać i wytłumaczyć co robią a Pan jako właściciel powinien do nich podejść przedstawić się i w tym momencie zażądać informacji i wytłumaczenia.   



RoBoCIK połączył wiadomości:  4 Luty 2016, 21:15
W nawiązaniu do poprzedniego posta chyba powinnam zwracać się do autora jak do kobiety a nie mężczyzny - przepraszam.
Nadmienię jeszcze, że powinna Pani przejrzeć Kodeks Cywilny artykuły od 144 - 154. Właściciele nieruchomości powinni wspólnie dbać o swoje granice.
« Ostatnia zmiana: 4 Luty 2016, 21:15 przez ecia »

Offline monalisa

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3
  • Reputacja 0
  • Jedna prosta idea
  • System:
  • Windows 7/Server 2008 R2 Windows 7/Server 2008 R2
  • Przeglądarka:
  • Firefox 43.0 Firefox 43.0
Odp: Pomiar kogoś kto udawał geodetę?
« Odpowiedź #2 dnia: 5 Luty 2016, 13:23 »
Dziękuję za odpowiedź  :)
Nie rozpoczynaliśmy rozmowy z tymi ludźmi, aby uniknąć prowokacji ze strony sąsiadki - a mimo to i tak dziś odwiedziła nas policja, bo sąsiadka zgłosiła, że utrudniamy jej stawianie ogrodzenia - nikt nawet nie podszedł do Panów, a ja byłam w tym czasie na posesji - wyprowadzałam psa na spacer, powiedziałam Panom dzień dobry i tyle... Po przedstawieniu jakie miało miejsce w środę nic się więcej nie działo... Żadnego ogrodzenia sąsiadka nie zaczęła stawiać, wykopano jedynie kilka dołów o różnej głębokości i długości.
Co do kwestii wznawiania granic - nie mieliśmy wiedzy jak to się przeprowadza, a sąsiadka nas poinformowała, że złożyła sprawę do sądu. Teraz już wiemy, że najpierw powinien przyjść geodeta, w razie gdy nie uda się polubownie załatwić, to zwraca się do gminy o rozgraniczenie. Ale w lipcu takiej wiedzy nie mieliśmy. Sąsiadka kupiła swoją działkę z domem ok 10 lat temu. My kupiliśmy rok temu, za pośrednictwem agencji i agentka wraz z ówczesną właścicielką pokazały nam jak przebiega granica - sąsiadka wtedy to potwierdziła. Fakt był błąd z naszej strony, że uwierzyliśmy na "słowo", ale przy tej transakcji niestety popełniliśmy dużo więcej błędów w kwestii wierzenia zbywającemu, który jak się okazało uciekał przed cudowną sąsiadką  :'(
Ale wracając do tematu - AD. 1. Jeśli to były czynności przygotowawcze, to zostaniemy jeszcze wezwani, a obecnie postawione paliki stoją "orientacyjnie"? I taka praca powinna być zgłoszona w starostwie?
AD. 2 - dla naszej miejscowości brak jest miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, najbliższa inwestycja to zrobienie nawierzchni drogi - ale te prace jeszcze się nie rozpoczęły. Innych prac gmina nie prowadzi - informacje te pochodzą od Wójta.
AD. 3. Czyli jeśli stawiałaby to ogrodzenie i wzięła geodetę do wyznaczenia  jego przebiegu, to nie musi takich prac zgłaszać? Nawet jeśli w wyniku tych prac stawia paliki graniczne bez naszego udziału w przeprowadzanych czynnościach, gdzie w niektórych miejscach zwęża w sposób znaczny naszą działkę - znaczniki postawili z dwóch stron mojej działki - więc wiem jaka wychodzi jej szerokość i jest mniejsza niż w papierach.
Pozdrawiam


Offline jm

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 212
  • Reputacja 6
  • System:
  • Windows Vista/Server 2008 Windows Vista/Server 2008
  • Przeglądarka:
  • Firefox 43.0 Firefox 43.0
Odp: Pomiar kogoś kto udawał geodetę?
« Odpowiedź #3 dnia: 5 Luty 2016, 19:17 »
Jest takie powiedzenie, że sąsiadów się nie wybiera.
Wielokrotnie jako geodeta miałem do czynienia z takimi osobami, które jako sąsiedzi same w sprawie granicy swojej nieruchomości potrafią tylko jedno - oczekiwać na działania drugiego sąsiada - niech to sąsiad "wyprowadzi" geodetę i pokryje koszty, niech to sąsiad własnym nakładem wybuduje ogrodzenie i oczywiście absolutnie tylko na własnym sąsiada gruncie, aby z własnego nie uronić nawet tych 10 cm na pół podmurówki, a niektórzy łaskawcy to jeszcze żądają odstąpienia z ogrodzeniem co najmniej na skibę.
Pozdrawiam, Józef.

Offline ecia

  • Członek PTG
  • ***
  • Wiadomości: 90
  • Reputacja 4
  • Płeć: Kobieta
  • Jedna prosta idea
  • System:
  • Windows 7/Server 2008 R2 Windows 7/Server 2008 R2
  • Przeglądarka:
  • Chrome 48.0.2564.97 Chrome 48.0.2564.97
Odp: Pomiar kogoś kto udawał geodetę?
« Odpowiedź #4 dnia: 6 Luty 2016, 10:55 »
ad.1. ja nie wiem czym są te paliki, już Pani tłumaczyłam, że może to być osnowa geodezyjna lub cokolwiek innego. Jeśli sąsiadka zatrudniła geodetów w celu wyjaśnienia gdzie jest granica i jeśli to co robili to czynności przygotowawcze to na pewno zostanie Pani o tym poinformowana i na tą okoliczność zostanie spisany stosowny protokół (jaki to nie wiem, może to być protokół z ustalenia granic, może to być ze wznowienia, rozgraniczenie to już bardziej poważna sprawa). Bez zbadania dokumentów ciężko cokolwiek stwierdzić i wyrokować.
ad.2. miejscowy plan zagospodarowania nie ma wpływu na wszystkie inwestycje i wójt nie jest osobą wydającą pozwolenie na budowę, informacje czy coś jest projektowane może Pani uzyskać u gestorów sieci lub w starostwie. Wójt poinformował Panią tylko o swoich inwestycjach (nie wie czy może wodociągi, spółka kanalizacyjna, gazownia, enion, tauron czy jakaś vekta czegoś nie mają zamiaru budować). Po jakiś urzędach Pani chodzi ale nie tych co trzeba może jednak lepiej poprosić o pomoc jakiegoś geodetę lub porozmawiać z sąsiadką. W internecie i to za darmo nie uzyska Pani wszystkich informacji - tak jak pisałam bez zbadania dokumentów i sprawdzenia w POdGiK nie da się nic powiedzieć.
ad.3. Jeśli tyczy tylko ogrodzenie może nie być zgłoszenia w PODGiK a ogrodzenie to nie jest granica. Nie ma czegoś takie jak "paliki graniczne".
Skąd Pani wie jaka szerokość działki jest w papierach???Pani nie ma dostępu do dokumentacji geodezyjnej a z mapy linijką się nie szczytuje miar. Powierzchnia jest też tylko pochodną miar. Geodeci nie posługują się mapą jako dokumentem świadczącym o przebiegu granic.

O granice powinni dbać obaj sąsiedzi. Proszę udać się do lokalnego uprawnionego geodety lub porozmawiać z sąsiadką. Nie ma sensu chodzić po wszystkich urzędach i wypytywać nie zgodnie z ich właściwościami.

Offline monalisa

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3
  • Reputacja 0
  • Jedna prosta idea
  • System:
  • Android 4.4.4 Android 4.4.4
  • Przeglądarka:
  • Chrome 34.0.1847.76 Chrome 34.0.1847.76
Odp: Pomiar kogoś kto udawał geodetę?
« Odpowiedź #5 dnia: 8 Luty 2016, 18:06 »
Witam.
Dziękuję za informację do kogo się udać. Nie znam się na tym bo do tej pory mieszkaliśmy w blokach. Wiem jaką działka ma szerokość i ogólny wymiar bo mam mapę z podzialu, na której są wpisane wymiary-moja i sąsiadki działka kiedyś były jedną działką. Ja chciałam stawiać ogrodzenie, ale sasiedzi najpierw nie mieli pieniedzy-oboje bezrobotni, potem nagle chcieli stawiać ale za kosmiczne pieniądze, które chcieli dostać z góry, jak znalazłam ekipę w normalnej cenie to już nagle nie chcieli bo będą wznawiali granice... My na jesieni kupilismy materiał i mąż zaproponował, żeby chociaż stawiać pomogli, ale sąsiad sam nie będzie się trudzil praca, sąsiadka stwierdziła najpierw, że możemy wziąć ekipę do postawienia płotu, ale po chwili oświadczyła, że w zasadzie to im płot nie jest potrzebny, 10 lat nie mieli i nie potrzebują. i teraz nagle jak my się chcemy rozbudowywać (dostali powiadomienie z gminy o wszczęciu postępowania dot wydania decyzji o warunkach zabudowy)to oni zaczęli coś kombinować. Ogrodzenia stawiać nie beda-ekipa była 1 dzień i nie wróciła... My planowaliśmy stawiać ogrodzenie tak ze 30-40cm od granicy, żeby potem móc zrobić prace konserwacyjne. Tyle, ze teraz to już nie wiem jak ta granica przebiega bo to co zgodnie przedstawiała była właścicielka i sąsiedzi odbiega od tego, jak wykopali dół. mam maila w którym agentka która nam sprzedała ten cudowny dom podała, ze stoi on 4.9 m od granicy-pomiar miał zrobić sasiad. A dół pod swoje wyimaginowane ogrodzenie wykopali w odległości 4.4 od naszego domu. Nie jestem z tych co będą się o 10cm kłócić ale sąsiedzi już nas kilka razy okradli, otruli nam psa (zrobiliśmy sekcję - sprawa karna w toku), a teraz wchodzą na teren jak na swoje. Rozmowa z nimi odpada, bo to patologiczni klamcy-może z sąsiadem szło by się dogadać, bo on jest w miarę normalny (pomijając fakt, że siedział...) ale on nie ma nic do gadania, bo sąsiadka go jak śmiecia i parobka traktuje, bo to jej działka - tatuś jej kupił.
W każdym razie dziękuję za informacje dokąd się udać. Ja nie chce nic za darmo, ale żeby komuś zapłacić to chce wiedzieć komu i za co, bo agencji zapłaciłam kupę kasy,  a jak się okazało była tylko drogą taksówką, która wpakowała mnie w niezłe bagno...
Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam
« Ostatnia zmiana: 8 Luty 2016, 19:42 przez monalisa »

Offline jm

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 212
  • Reputacja 6
  • System:
  • Windows Vista/Server 2008 Windows Vista/Server 2008
  • Przeglądarka:
  • Firefox 43.0 Firefox 43.0
Odp: Pomiar kogoś kto udawał geodetę?
« Odpowiedź #6 dnia: 12 Luty 2016, 01:25 »
...My planowaliśmy stawiać ogrodzenie tak ze 30-40cm od granicy, żeby potem móc zrobić prace konserwacyjne.
Nie ma powodu do jakiegokolwiek odstępowania z ogrodzeniem od granicy. To będzie grunt utracony, prezent dla sąsiadów.
Kodeks Cywilny sugeruje, że ogrodzenie jest dobrem wspólnym dla obu sąsiadów i wspólnie zobligowani są do jego budowy, konserwacji, żeby już nie wspominać o samym tylko umożliwieniu dostępu do konserwacji. Kodeks Cywilny sugeruje również domniemanie, że ogrodzenie jest granicą nieruchomości.
Tyle, ze teraz to już nie wiem jak ta granica przebiega bo to co zgodnie przedstawiała była właścicielka i sąsiedzi odbiega od tego, jak wykopali dół. mam maila w którym agentka która nam sprzedała ten cudowny dom podała, ze stoi on 4.9 m od granicy-pomiar miał zrobić sasiad. A dół pod swoje wyimaginowane ogrodzenie wykopali w odległości 4.4 od naszego domu. Nie jestem z tych co będą się o 10cm kłócić ale sąsiedzi już nas kilka razy okradli, otruli nam psa (zrobiliśmy sekcję - sprawa karna w toku), a teraz wchodzą na teren jak na swoje. Rozmowa z nimi odpada, bo to patologiczni klamcy-może z sąsiadem szło by się dogadać, bo on jest w miarę normalny (pomijając fakt, że siedział...) ale on nie ma nic do gadania, bo sąsiadka go jak śmiecia i parobka traktuje, bo to jej działka - tatuś jej kupił.
W każdym razie dziękuję za informacje dokąd się udać. Ja nie chce nic za darmo, ale żeby komuś zapłacić to chce wiedzieć komu i za co, bo agencji zapłaciłam kupę kasy,  a jak się okazało była tylko drogą taksówką, która wpakowała mnie w niezłe bagno...
Deklaracje agentów od nieruchomości nie mają w sprawie przebiegu granic żadnej wartości.
Proszę wziąć sprawę w swoje ręce, wynająć geodetę z uprawnieniami do spraw granicznych, wybudować w prawidłowej granicy ogrodzenie i będzie po kłopocie.
Pozdrawiam, Józef.