*

Autor: Mark Wątek: postępowanie rozgraniczeniowe w toku a żądanie gminy o odszkodowanie  (Przeczytany 606 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Mark

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1
  • Reputacja 0
  • Jedna prosta idea
  • System:
  • Windows 7/Server 2008 R2 Windows 7/Server 2008 R2
  • Przeglądarka:
  • Chrome 43.0.2357.130 Chrome 43.0.2357.130
Dzień Dobry Państwu,

  Mam następujący problem: Urząd Miasta prowadzi już kilka lat postępowanie rozgraniczeniowe, pomiędzy moją działką a działką gminną, bardzo długo bo sąsiad odwoływał się, "wkladając kij w szprychy" jako trzecia strona. Były Kolegium, później sądy, ponowne wizje itd. Urząd zgubił operat parcelacyjny, teraz nie potrafi pośpieszyć geodety, który był szantażowany przez owego sąsiada. Tymczasem ten sam urząd miasta reprezentujący gminę skarży mnie o o odszkodowanie za bezumowne użytkowanie jakiegoś paseczka gruntu przy tej spornej granicy. Kilka lat temu przegrał taki proces w trakcie tego samego rozgraniczenia  i teraz wystąpił z ponownym żądaniem o to samo.
Pytanie jest jaki status ma ten grunt sporny podczas trwającego postępowania rozgraniczeniowego? Jeśli ono ma prowadzić do ustalenia granicy to skąd wiadomo gdzie ona jest ? czy na podstawie błędnej mapy numerycznej? Nie moją winą jest przewlekłe prowadzenie rozgraniczenia. Jak się bronić? Proszę o poradę, może ktoś miał podobną sprawę?