Kontakt

Polskie Towarzystwo Geodezyjne
Prezes Zarządu PTG:
Dorota PAWŁOWSKA-BASZAK
Adres do korespondencji:
ul. Władysława Łokietka 18
59-220  LEGNICA


Zarząd PTG:
E-mail: zarzad@ptg-org.pl

Komisja Rewizyjna PTG:
E-mail: komisja.rewizyjna@ptg-org.pl

Sąd Koleżeński PTG:
E-mail: sad.kolezenski@ptg-org.pl


NIP: 637-215-37-14
REGON: 121032220
KRS: 0000333653

Numer konta:
mBank
74 1140 2004 0000 310279 379255

Członkostwo w PTG

Instytucje geodezyjne







Autor: UlaZ Wątek: PROBLEM DAT  (Przeczytany 7089 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline UlaZ

  • Członek PTG
  • ***
  • Wiadomości: 2534
  • System:
  • Windows XP Windows XP
  • Przeglądarka:
  • Opera 12.16 Opera 12.16
PROBLEM DAT
« dnia: 11 Sierpnia 2013, 20:38 »

Mam pytanie, odnośnie daty jaka powinna widnieć na dokumentacji przeznaczonej dla Zleceniodawcy, oraz czy data jest elementem, który podlega kontroli przez Inspektora w Ośrodku.

Jestem bardzo zaskoczona, bo pierwszy raz spotkałam się z takim problemem. Otóż na mapach z inwentaryzacji powykonawczej ( inwentaryzowana sieć naniesiona na kopię map analogowych) widnieje data z końca kwietnia 2013, ale już po przybiciu pieczątek przez nas, trzeba było  wykonać jeszcze dodatkowy pomiar w maju, bo dorobiono jeszcze jakieś przyłącze, które należało na te mapy nanieść. 

Pani Kontrolująca uważa, że nie może być na mapach dla Zleceniodawcy daty z kwietnia, tylko powinna być po ostatnim pomiarze. Te mapy powstawały  na przestrzeni jakiegoś tam czasu.

Czy Pani z ośrodka ma rację i powinniśmy tą datę zmienić ? 

Następny problem z datami na szkicach. Pani Kontrolujacą sprawdziła wszystkie 160 szkiców i zweryfikowała z datami w dziennikach pomiarowych .  Niektóre szkice sporządzano na podstawie kilku pomiarów w różnych okresach, bo firma wykonująca kanalizację tak „skakała”  studzienka tu, studzienka tam ( bo jakiś problem).  No i Pani ( niczym  Sherlock Holmes ) wykryła przestępstwo, że niektóre daty z dzienników pomiarowych nie zgadzają się z datą na szkicach. Mam pytanie, czy w takich sytuacjach można na szkicu podawać jakiś przedział czasowy czy trzeba wpisywać wszystkie daty? Czy ma to jakieś wielkie znaczenie? Nie pierwszy raz robimy taką pracę i nigdy nikt nie robił problemów z powodu  dat.....

Pozdrawiam, Ula :)

Pozdrawiam, Ula

Offline Adam Wójcik

  • Zarząd PTG
  • *****
  • Wiadomości: 2832
  • System:
  • Windows Vista/Server 2008 Windows Vista/Server 2008
  • Przeglądarka:
  • Firefox 22.0 Firefox 22.0
Odp: PROBLEM DAT
« Odpowiedź #1 dnia: 12 Sierpnia 2013, 16:52 »
W mojej ocenie Ula ta data - dotycząca INWENTARYZACJI PODWYKONAWCZEJ - jest tak mało istotna, że dziwię się, że starosta ma jakiś z tym problem... Przecież - i tutaj niech Starosta "puknie się w czoło" - mapa z takiej inwentaryzacji przecież nie ma żadnej "daty ważności". Mapa jest przecież ważna dotąd, do kiedy jej treść nie zostanie zdezaktualizowana (np. w przypadku, gdy inwestor/właściciel coś dobuduje/przebuduje albo w jakiś inny sposób zmieni), a więc stan faktyczny "obrazu" zrealizowanej inwestycji zostanie zmieniony.

Widzę, że "Twój" Starosta nie ma co robić i wymyśla jakieś "cuda na kiju"... :)
Geodezja, w przeciwieństwie do matematyki, jest jednym wielkim błędem...

Offline UlaZ

  • Członek PTG
  • ***
  • Wiadomości: 2534
  • System:
  • Windows XP Windows XP
  • Przeglądarka:
  • Opera 12.16 Opera 12.16
Odp: PROBLEM DAT
« Odpowiedź #2 dnia: 12 Sierpnia 2013, 18:44 »
Adamie to nie „ mój” starosta ( na szczęście). Inwentaryzację robimy w innym małopolskim starostwie. Po ostatnich doświadczeniach mogę zdecydowanie stwierdzić, że „mój „ starosta jest zdecydowanie mądrzejszy. Z czymś tak nieprawdopodobnym jeszcze się nie spotkałam.  Zdobywam kolejne doświadczenie, chociaż kosztuje nas to sporo zdrowia.
Jeżeli byłby jakiś plebiscyt na najgorszy i najbardziej nieprzyjazny ośrodek to nie miałabym najmniejszych wątpliwości kogo bym typowała.

Wyobraź sobie, że w tym starostwie,  obowiązuje mapa analogowa,  która jest najwyższą świętością a przez jeden dzień w tygodniu urzędnicy zamykają się  razem ze swoja mapą i nie dopuszczają do niej normalnych geodetów. We wszystkich okolicznych ośrodkach  nie ma czegoś podobnego.
Ja myślę, że oni chyba modlą się do tej mapy w tym dniu tzw „ wewnętrznym”.

Trzeba oddawać wykazy współrzędnych w dwóch układach. Normalnie- w 2000 i 1965r. Oddaliśmy dane robiąc transformację z układu 2000 na 1965  za pomocą programu WinKalk. Okazało się, że  WinKalk jest” be” i jest to niedopuszczalne, bo w tym starostwie mają swój prywatny program ( o czym nawet nie byli łaskawi wcześniej nas powiadomić). Gdy zapytałam, dlaczego WinKalk jest niedopuszczalny to powiedzieli mi, że WinKalk robi błędy bo pokazuje błąd Mp- 0,02, a ich program jest bezbłędny, a oni nie mogą sobie pozwolić, żeby każdy geodeta robił jakimś swoim programem.   

A jeszcze ciekawostka..... Słyszałeś Adamie o wznawianiu studzienek kanalizacyjnych?
Zrobiliśmy mapę osnowy, tak jak robimy to wszędzie, ale w tym ośrodku kazali nam na tej mapie dopisać wszystkie długości, kąty. Gdy zapytałam po co, bo przecież mapa jest w skali, a wszystkie dane są w dziennikach, to Pani Geodeta Powiatowy powiedziała mi....słuchaj uważnie....,że musi być to wszystko precyzyjnie, bo gdyby jakiś inny geodeta chciał wznowić studzienkę kanalizacyjną , to musi skorzystać z tej samej osnowy i tą osnowę odtworzyć....... :o


Pozdrawiam, Ula :)


RoBoCIK połączył wiadomości: 12 Sierpnia 2013, 19:01
Wniosek o przyjęcie dokumentacji do zasobu sporządzony pzrez geodetę zgodnie z przepisami też jest " be". Obowiązuje druk,  ponoć " wymóg  ISO" - taki nie z tej epoki, z zasobami bazowym, przejsciowym i użytkowym. Oczywiście obowiązują też wytyczne, na które powołują się w protokołach kontroli....

Ula :)
« Ostatnia zmiana: 12 Sierpnia 2013, 19:03 przez UlaZ »
Pozdrawiam, Ula

Offline eljotp

  • goście
  • *
  • Wiadomości: 2390
  • System:
  • Windows 7/Server 2008 R2 Windows 7/Server 2008 R2
  • Przeglądarka:
  • Chrome 28.0.1500.72 Chrome 28.0.1500.72
    • http://wbgsc.pl
Odp: PROBLEM DAT
« Odpowiedź #3 dnia: 13 Sierpnia 2013, 13:44 »
Mam pytanie, odnośnie daty jaka powinna widnieć na dokumentacji przeznaczonej dla Zleceniodawcy, oraz czy data jest elementem, który podlega kontroli przez Inspektora w Ośrodku.

Za datę na mapach z inwentaryzacji geodezyjnej dla Zleceniodawcy jak również za inne treści odpowiada wyłącznie Wykonawca a regulują te sprawy umowy zawarte pomiędzy zamawiającym a wykonawcą. W żadnym przypadku przedstawiciel organu kontrolującego operat nie może narzucać nic co wiąże się z postacią tych map. Co do pytania zasadniczego, jaka powinna być data odpowiedź jest oczywista taka jaka została uzgodniona z Zamawiającym.

Cytuj
Jestem bardzo zaskoczona, bo pierwszy raz spotkałam się z takim problemem. Otóż na mapach z inwentaryzacji powykonawczej ( inwentaryzowana sieć naniesiona na kopię map analogowych) widnieje data z końca kwietnia 2013, ale już po przybiciu pieczątek przez nas, trzeba było  wykonać jeszcze dodatkowy pomiar w maju, bo dorobiono jeszcze jakieś przyłącze, które należało na te mapy nanieść. 

Pani Kontrolująca uważa, że nie może być na mapach dla Zleceniodawcy daty z kwietnia, tylko powinna być po ostatnim pomiarze. Te mapy powstawały  na przestrzeni jakiegoś tam czasu.

Czy Pani z ośrodka ma rację i powinniśmy tą datę zmienić ?

Pani z ośrodka nie ma w tej kwestii nic do powiedzenia. Nie powinna się wtrącać pomiędzy Wykonawcę a Zamawiającego. Rozwijając jednak ten problem uważam, że jedyną osobą, która w ogóle może stwierdzić z jaką datą powstała dana mapa to jest osoba która tą mapę skartowała i wyedytowała. Często słyszę po ośrodkach, i się z tym nie zgadzam, że mapa winna być zaopatrzona datą ostatniego pomiaru. Jest to oczywistą nieprawdą by tylko niektóre elementy są z tej daty, a co z innymi i to z większością elementów, które przedstawiają obraz z innych okresów? Podciąganie ich pod ostatnią datę jest potwierdzaniem nieprawdy. Wg mojego zdania taka data jest najmniej ważna. I równie dobrze może być z przedziału czasowego w którym pomiary były wykonywane. Zdarzało mi się czasami, że Zamawiający życzył sobie na mapie konkretnej daty, i jeśli ona była w przedziale wykonywanych prac nie widziałem w tym nic zdrożnego, by właśnie taką zamieścić. Przecież nikt o zdrowych zmysłach nie będzie twierdził, że wskazana data dd.mc.rok oznacza, że w niej długotrwałe prace był wykonane.

Cytuj
Następny problem z datami na szkicach. Pani Kontrolująca sprawdziła wszystkie 160 szkiców i zweryfikowała z datami w dziennikach pomiarowych .  Niektóre szkice sporządzano na podstawie kilku pomiarów w różnych okresach, bo firma wykonująca kanalizację tak „skakała”  studzienka tu, studzienka tam ( bo jakiś problem).  No i Pani ( niczym  Sherlock Holmes ) wykryła przestępstwo, że niektóre daty z dzienników pomiarowych nie zgadzają się z datą na szkicach. Mam pytanie, czy w takich sytuacjach można na szkicu podawać jakiś przedział czasowy czy trzeba wpisywać wszystkie daty? Czy ma to jakieś wielkie znaczenie? Nie pierwszy raz robimy taką pracę i nigdy nikt nie robił problemów z powodu  dat.....

Oczywiście, że kompletnie i absolutnie nie ma to znaczenia dla następujących warunków:
1) przestrzegania zasad wykonywania prac,
2) osiągnięcia wymaganych dokładności,
3) zgodności opracowania ze standardami technicznymi dotyczącymi geodezji, kartografii oraz krajowego systemu informacji o terenie,
4) zgodności opracowania z ustaleniami, o których mowa w § 5 ust. 5,
5) spójności topologicznej informacji dostarczanej przez wykonawcę z informacjami uzyskanymi z ośrodka w trakcie realizacji pracy,
6) kompletności przekazywanych materiałów.
a tylko te warunki określają zakres dokonywanej kontroli operatu.

Ula, oczywiście że mogliście na szkicach wpisywać daty np. pomiaru pierwszej pikiety albo ostatniej. Ja jako nieliczny, który jeszcze szkice wykonuję bezpośrednio w terenie, to zaczynam od tego, że pierwsze co robię to wypełniam komórki tabelek, w tym przede wszystkim datę i inne dane formalne. I u mnie na szkicu datą jest zawsze czas kiedy na nim napisałem lub narysowałem pierwszy element. Potem na nim mogę pracować i przez następne dni albo i często mam taką sytuację, że takich rozpoczętych szkiców mam kilka, i sukcesywnie w zależności od potrzeby w danym dniu je uzupełniam.

Oczywiście jeśli ktoś wykonuje wyłącznie tzw, drobnice i u niego jeden szkic polowy to zazwyczaj, jeden dzień pomiarów i jeden obiekt pomiarów, a przy tym musi cierpieć na jakieś ograniczenia umysłowe, to nie zrozumie, że przy inwentaryzacji 20 km wodociągu do jednego szkicu będę wracał i 10 razy. Czy ja te wszystkie daty w liczbie 10 mam wpisać w tabelce?
Przecież równie dobrze mogę wziąć czystą kartkę papieru i na niej wydrukować szkic elektroniczny, potem przy kompletowaniu operatu wydrukowany rysunek uzupełnić tymi danymi do których mnie obliguje rozporządzenie, a więc:
a)  adres obiektu objętego pomiarem,
b)  datę wykonania pomiaru, (a nie daty poszczególnych pomiarów cząstkowych, tym bardziej, że w dzienniku pomiarowy dla każdej pikiety widnieje zawsze data szczegółowa)
c)  wykonawcę oraz osobę, która wykonała pomiar,
d)  powiązanie ze szkicami sąsiednimi; itd.

Ja uważam, że pani kontrolująca wykazała się bardzo słabym poziomem wiedzy zawodowej, a całe jej działanie było nastawione na wyszukiwanie nic nie znaczących dla jakości prac detali, drobiazgów chyba tylko po to, by utrudnić wam zakończenie umowy z Zamawiającym. Ja bym tego nie oceniał inaczej jak świadome, złośliwe działanie urzędniczki zasługujące tylko na skargę u Starosty. Niech on sobie wyjaśnia jakie cele przyświecały tej pani, że Was tak gnębi. Dla mnie złośliwość jest oczywista.


Cytuj
Trzeba oddawać wykazy współrzędnych w dwóch układach. Normalnie- w 2000 i 1965r. Oddaliśmy dane robiąc transformację z układu 2000 na 1965  za pomocą programu WinKalk. Okazało się, że  WinKalk jest” be” i jest to niedopuszczalne, bo w tym starostwie mają swój prywatny program ( o czym nawet nie byli łaskawi wcześniej nas powiadomić). Gdy zapytałam, dlaczego WinKalk jest niedopuszczalny to powiedzieli mi, że WinKalk robi błędy bo pokazuje błąd Mp- 0,02, a ich program jest bezbłędny, a oni nie mogą sobie pozwolić, żeby każdy geodeta robił jakimś swoim programem.

Ula i tu się zemściło to, że postąpiliście wbrew obowiązującym przepisom i standardom. Prace geodezyjne i kartograficzne wykonujemy zawsze w obowiązującym układzie. Powinniście operować współrzędnymi tylko  w układzie "2000". WSZELKIE INNE WSPÓŁRZĘDNE W INNYCH UKŁADACH SĄ NIELEGALNE.
A przechodząc do kwestii zasad transformacji to tutaj powinien zostać zawiadomiony o całym zajściu Nadzór Geodezyjny. Bowiem w tym powiecie dopuszcza się transformacje układów współrzędnych nie z korektami globalnymi lecz korektami lokalnymi, które powodują duże błędy na granicach obszarów transformowanych, co w efekcie miast dawać jeden wspólny państwowy układ współrzędnych płaskich, to tworzy ileś tam niby "państwowych" układów lokalnych. Zawsze współrzędne tych samych punktów leżących w obszarze sąsiednich granicznych pasów transformacji lokalnej, gdzie dla każdego obszaru użyto innych punktów dostosowania, charakteryzują się trudnymi do przewidzenia błędami. Na ten fakt wielokrotnie w różnych artykułach zwracał uwagę prof. R. Kadaj, że lokalne transformacje powinny mieć ograniczone zastosowanie tylko do nielicznych przypadków, szczególnie tam gdzie problem pasów przygranicznych obszarów transformacji nie ma znaczenia lub nie występuje. Ale nie w stosunku do Mapy Zasadniczej. Ja już  wykonywałem mdcp na sąsiednich powiatach gdzie niby ten sam układ współrzędnych ale zbiory punktów powstały z lokalnych transformacji obszarów powiatowych. W efekcie mapa do celów projektowych miała "rozstęp" siedemnastocentymetrowy. Chyba Geodeci Powiatowi do dzisiaj się kłócą, kto zawinił.

Z rachunku wyrównawczego wiadomo, że niema postrzeżeń bezbłędnych, lecz są jedynie o błędach pomijalnych. Dlatego na temat błędności i bezbłędności w geodezji, nie będę dyskutował, bo to należy do elementarnej "wiedzy książkowej", jak to kiedyś stwierdził pewien centralny organ państwowy. Jedynie utwierdzam się w początkowym twierdzeniu, że kontrolująca pani ma żenujący poziom wiedzy zawodowej, i czym szybciej Starosta się na tym pozna, tym lepiej dla niego i dla tego powiatu. Ja bym był za tym, aby mu pomóc w osiągnięciu tej wiedzy...
Pozdrawiam Leszek

"Przecież to oni wiedzą jedynie
Jak świat wygląda, a jak powinien"


"Rząd nie ciąża
Da się usunąć"


Piotr Bukartyk

Offline UlaZ

  • Członek PTG
  • ***
  • Wiadomości: 2534
  • System:
  • Windows XP Windows XP
  • Przeglądarka:
  • Opera 12.16 Opera 12.16
Odp: PROBLEM DAT
« Odpowiedź #4 dnia: 13 Sierpnia 2013, 14:26 »
Masz rację Leszku. Zemściło się to, że jak „ idioci” dostosowaliśmy się potulnie do prawa powiatowego i daliśmy im wykazy  współrzędnych w dwóch układach.
Oddając ten operat ponownie, na pewno żadnych współrzędnych w układzie 65 ( nielegalnych) już w nim nie będzie, nie będzie też żadnych współrzędnych na odwrotach szkiców, żadnych absurdalnych „ obowiązujących” druków powiatowych...Tylko niezbędne minimum, to co nakazują przepisy prawa określające skład operatu.... Szkice bedą zawierały przedział czasowy...Jak chcą sobie coś transformować, to niech transformują sami....a sprawą wytycznych powinien zająć się WINGiK.....

Pozdrawiam, Ula :)
Pozdrawiam, Ula

Offline Mirek57

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 129
  • Płeć: Mężczyzna
  • System:
  • Windows XP Windows XP
  • Przeglądarka:
  • Firefox 22.0 Firefox 22.0
Odp: PROBLEM DAT
« Odpowiedź #5 dnia: 13 Sierpnia 2013, 20:04 »
Dzień Dobry Ula
Widzi mi się, że z igły robi się widły w tamtym starostwie. Rzeczy proste i oczywiste są zawsze najtrudniejsze do pojmowania. Na mapie numerycznej pracuję już bez mała 15 lat, wydruki inwentaryzacji powykonawczej drukuję sam w opisie mapa inwentaryzacji sporządzona przez i nr KERG, nigdy nie piszę daty ponieważ na mapie powinna być tylko data poświadczenie mapy przez starostwo z klauzulą zgodności lub nie z opinią zudp jest też data pod podpisem kierownika ośrodka i to wystarczy.
Druga sprawa transformacja, przechodząc na układ 2000 nasz ośrodek zlecił firmie geodezyjnej opracowanie współczynników transformacji z układu 65 na 2000 i przeliczenie mapy numerycznej na układ 2000, nie jest to bowiem matematyczne przeliczenie z układu na układ a transformacja powiatu w oparciu o punkty wspólne osnowy podstawowej  z obszaru o promieniu ok 40 km. Powiat został podzielony na kilka stref z odrębnymi wspólczynnikami ze względu na eliminację błędów korekt lokalnych. Każdy z nas otrzymał plik ze współczynnikami i problemu nie ma. Jeśli muszę np. wykorzystać jakieś dane w ukł. 65 to tworzę mapę w systemie geomap w określonej strefie wczytuję w zależności od strefy współczynniki i transformuję wynik jest zawsze taki sam jak w starostwie. Co do prośby o przyjęcie operatu to stara instrukcja przewidywała wyszczególnienie wszystkich pozycji w poszczególnych zasobach, spotkałem się z tym kiedyś w jednym ze starostw gdzie musiałem wypisać kolejne pozycje w zasobach zgodnie z zawartością ale to było co najmniej 10 lat temu.
Co zaś do dat na szkicach to powiem szczerze przy inwentaryzacji inwestycji liniowych na szkicu często pisałem przedział dat i nikt z tego nie robił problemu, widać różnicę między sprawdzającym geodetą praktykiem a teoretykiem
pozdrawiam
Mirek
pozdrawiam Mirek

Offline eljotp

  • goście
  • *
  • Wiadomości: 2390
  • System:
  • Windows 7/Server 2008 R2 Windows 7/Server 2008 R2
  • Przeglądarka:
  • Chrome 28.0.1500.72 Chrome 28.0.1500.72
    • http://wbgsc.pl
Odp: PROBLEM DAT
« Odpowiedź #6 dnia: 14 Sierpnia 2013, 07:31 »
Mirku,
przy transformacji lokalnej problem na granicy obszaru transformowanego zawsze występuje. Zasób całego powiatu a szczególnie zasób dotyczący osnowy powinien przechodzić na obowiązujący układ w inny sposób niż drogą transformacji. Jestem przekonany, że obszary 40 km w częściach które zachodzą na siebie, czyli te przygraniczne, mają problemy ze współrzędnymi, a nie powinny.
Generalnie osnowa powinna zostać przeliczona i wyrównana na podstawie archiwalnych obserwacji. Jeżeli obserwacje się nie zachowały to należało je pozyskać od nowa. Transformacja osnowy i tą drogą dochodzenie do współrzędnych w nowym układzie 2000 jest niedopuszczalna żadnymi standardami. To jest identyczna sytuacja jak dochodzenie do danych numerycznych z digitalizacji analogowych map ewidencyjnych i mapy zasadniczej. Oczywiście w statystykach przekazywanych WINGiK można się wykazać, że ma się mapę numeryczną czy osnowę w państwowym układzie, ale to jest fikcja i za takie marnotrawienie środków publicznych w danym starostwie już dawno ktoś powinien odpowiedzieć przed prokuratorem i sądem.
Pozdrawiam Leszek

"Przecież to oni wiedzą jedynie
Jak świat wygląda, a jak powinien"


"Rząd nie ciąża
Da się usunąć"


Piotr Bukartyk

Offline UlaZ

  • Członek PTG
  • ***
  • Wiadomości: 2534
  • System:
  • Windows XP Windows XP
  • Przeglądarka:
  • Opera 12.16 Opera 12.16
Odp: PROBLEM DAT
« Odpowiedź #7 dnia: 14 Sierpnia 2013, 09:06 »
Nasz pomiar był wykonany w obowiązującym układzie 2000. Ten ośrodek wymaga transformacji do układu 1965. W jakim celu ośrodek gromadzi takie dane?... Przecież to wszystko generuje koszty i powiększa ogólny chaos. Pewnie będą kolejne „ transformacje z transformacji”  przy przejściu tego ośrodka na układ 2000, bo prędzej czy później to musi nastąpić. Z jednej strony takie dziwaczne działania, a z drugiej stwarzanie problemów z powodu pojedynczych centymetrów, bo ponowny pomiar tego samego punktu musi dać wynik identyczny.....
Ja wyobrażam sobie jaki tam panuje strach przed pomiarem czegoś, co już było pomierzone.
Dziwiliśmy się z mężem, że jakiś czas temu geodeta z tamtego terenu wykonujący mapę do celów projektowych  dzwonił do nas, żeby mu podać jakie będą „ docelowe” dane studzienki,  znajdującej się na obszarze jego pomiaru, bo chciałby w mapie umieścić  już tak, żeby nie było jakiejś różnicy.
Teraz już wiem... Pewnie jakakolwiek zmiana skutkowałaby postępowaniem  administracyjnym zakończonym co najmniej decyzją o zmianie konfiguracji studzienki kanalizacyjnej, poprzedzonym oczywiście geodezyjnym wznowieniem studzienki,( na zasadach analogicznych jak przy wznawianiu punktów granicznych, jak twierdzi Pani Geodeta Powiatowy).

Znam przykład  z tamtego terenu, gdzie już po wykonaniu inwentaryzacji, ziemia się osunęła, rury były jakieś mało wytrzymałe i uległy zgnieceniu. Wykonawca w ramach gwarancji otrzymał od producenta  nowy materiał i wymienił cały odcinek. Oczywiście nie zlecał już później nowego pomiaru. Pewnie nikt nie odważy się tego ponownie pomierzyć, czy wykazać różnić, żeby nie mieć kłopotów.
Taka absurdalna dbałość o pojedyncze centymetry, przy złej jakości zasobu, powoduje tylko to, że dane nigdy nie będą aktualizowane, tylko bez końca powielane..... Ale i tak najważniejsza jest data pomiaru, bo ona ma największy wpływ na wynik pomiaru rur ( może chodzi o tempetaturę w danym dniu).... ???

Czytam przepisy po raz kolejny i dochodzę do wniosku, że to nie jest normalne..., bo np taki par.26 ust.3. "Różnice wysokości określone na podstawie pomiaru odległości i kąta pionowego koryguje się ze względu na refrakcję oraz krzywiznę Ziemi".....Ciekawe kiedy zaczną wymagać stosowania tego przepisu?....

Pozdrawiam, Ula :)
« Ostatnia zmiana: 14 Sierpnia 2013, 09:08 przez UlaZ »
Pozdrawiam, Ula

Offline stardust

  • Komisja Rewizyjna
  • ****
  • Wiadomości: 827
  • System:
  • Windows XP Windows XP
  • Przeglądarka:
  • Firefox 22.0 Firefox 22.0
Odp: PROBLEM DAT
« Odpowiedź #8 dnia: 14 Sierpnia 2013, 09:43 »
"Różnice wysokości określone na podstawie pomiaru odległości i kąta pionowego koryguje się ze względu na refrakcję oraz krzywiznę Ziemi".....Ciekawe kiedy zaczną wymagać stosowania tego przepisu?....

Niektóre programy robią to automatycznie. N.p. Geonet.

Offline UlaZ

  • Członek PTG
  • ***
  • Wiadomości: 2534
  • System:
  • Windows XP Windows XP
  • Przeglądarka:
  • Opera 12.16 Opera 12.16
Odp: PROBLEM DAT
« Odpowiedź #9 dnia: 14 Sierpnia 2013, 10:11 »
No tak, jestem niedoinformowana.... Okazuje się, że tachimetry też mają takie funkcje i uwzgledniają te poprawki.....Uff... odetchnęłam z ulgą .......

Pozdrawiam, Ula :)
Pozdrawiam, Ula

Offline eljotp

  • goście
  • *
  • Wiadomości: 2390
  • System:
  • Windows 7/Server 2008 R2 Windows 7/Server 2008 R2
  • Przeglądarka:
  • Chrome 28.0.1500.72 Chrome 28.0.1500.72
    • http://wbgsc.pl
Odp: PROBLEM DAT
« Odpowiedź #10 dnia: 14 Sierpnia 2013, 11:28 »
Kochani, ale zauważcie, że ten paragraf dotyczy niwelacji trygonometrycznej a nie tachimetrii. Chociaż refrakcja ma i tutaj wpływ ale bardziej należy uważać na zmienne ośrodki przez które przechodzi promień, np. nad rozgrzanym asfaltem, akweny  itp. Bo współczynnik refrakcji zmiennym jest bardziej niż kobieta... Lecz i tutaj wszystko zależy od długości
celowych, przy dopuszczalnej 350 m błąd określenia różnicy wysokości nie osiąga nawet 1 cm. A jeżeli ktoś osnowę pomiarową naprawdę robi przez określenie wysokości (różnic) za pomocą tachimetru, a nie niwelatora, to wystarczy obserwacje wykonywać  na każdym stanowisku w ciągu "w przód" i "wstecz" wtedy te błędy wzajemnie się znoszą, bo mają znaki przeciwne. Czyli zwykłe uśrednienie, i po błędzie. W naszych biurowych  tachimetriach dla mdcp pod projekty drogowe i kolejowe, już dawno ustaliliśmy, że celowe nie robimy dłuższe niż 150 m. Wtedy wysokości są błędne w granicach 1,5 cm. Natomiast krzywizna... przy długości 200 m to 3 mm czyli dla pikiet tachimetrycznych w ogóle sprawa pomijalna.
No cóż "gniot" ma dużo takich "ciekawostek"... Lepiej gdyby zamieszczono np. tabelkę z wyliczonymi błędami w zależności od kąta pionowego i długości, to coś by może pomogło szczególnie nowym adeptom ale takie "mądrości" powodują tylko zaburzenia umysłowe u "kontrolerów".
Pozdrawiam Leszek

"Przecież to oni wiedzą jedynie
Jak świat wygląda, a jak powinien"


"Rząd nie ciąża
Da się usunąć"


Piotr Bukartyk