*

Autor: Staszek Wątek: DURNOTA 2016r, a może liczy się tylko kasa dla starostwa?  (Przeczytany 590 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Staszek

  • Komisja PTG
  • ****
  • *
  • Wiadomości: 88
  • Reputacja 13
  • System:
  • Windows XP Windows XP
  • Przeglądarka:
  • Chrome 47.0.2526.106 Chrome 47.0.2526.106
Dziś dostałem zlecenie Sądu celem wydzielenia z działki nr 1023 , jej części odpowiadającej działce nr  1097 objętej aktem własności ziemi nr WBG-ON-45102/1653/76 w nawiązaniu do informacji znajdującej się na wyrysie i wypisie dostarczonym przez wnioskodawcę.

No i na tym wyrysie świeżo wykonanym i podpisanym przez panią geodetę powiatowego jest taka oto informacja: cyt. 

"Działki Nr 1097 o pow. 0.06ha objęte aktem własności ziemi WBG-ON-45102/1663/76, Nr 1099 o pow 0.02ha, będące we władaniu Władysława Swat i Stanisławy Swat oraz część działki Nr 1096 o pow. 0.17ha stanowiąca władanie Franciszka Lender, Franciszka Swat, Józefa SZczepanik, Antoniego Polak i Karoliny Fitas położone w obr. Stara Kuźnica odpowiadają działce Nr 1023 o pow. 01200ha po nowym pomiarze obr. Stara Kużnica w 1987r."  koniec cyt.   :omg-:

Oczywiście na wyrysie jest, a jakże klauzula, że dokument jest przeznaczony do wpisu w KW.  :-[

No i teraz się zastanawiam czy starosta może zarabiać na takich wyrysach ?, bo przecież geodeta powiatowy musiała wiedzieć , że przy nowym pomiarze połączono w działce nr 1023 różne stany prawne i   taki wyrys nie przejdzie. Dlaczego zatem Starosta zamiast poprawić błędy w EGiB, które przyjął do zasobu po nowym pomiarze , teraz świadomie zarabia na nic nie wartych wyrysach, a ludzie na swój koszt muszą prostować te błędy, bo przecież Sąd obciąży ich kosztami mojej opinii,   
a to będą duże koszty, tak jak za podział.
« Ostatnia zmiana: 15 Styczeń 2016, 10:27 przez Staszek »