Kontakt

Polskie Towarzystwo Geodezyjne
Prezes Zarządu PTG:
Dorota PAWŁOWSKA-BASZAK
Adres do korespondencji:
ul. Władysława Łokietka 18
59-220  LEGNICA


Zarząd PTG:
E-mail: zarzad@ptg-org.pl

Komisja Rewizyjna PTG:
E-mail: komisja.rewizyjna@ptg-org.pl

Sąd Koleżeński PTG:
E-mail: sad.kolezenski@ptg-org.pl


NIP: 637-215-37-14
REGON: 121032220
KRS: 0000333653

Numer konta:
mBank
74 1140 2004 0000 310279 379255

Członkostwo w PTG

Instytucje geodezyjne







Autor: Adam Wójcik Wątek: Podsumujmy rok 2011...  (Przeczytany 2728 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Adam Wójcik

  • Zarząd PTG
  • *****
  • Wiadomości: 2832
Podsumujmy rok 2011...
« dnia: 22 Grudnia 2011, 16:27 »
Witam.

Zbliżają się Święta i koniec 2011 roku...

Może więc podejmiemy próbę podsumowania tego kończącego się roku? Próbę opisania, co się nam - w ramach PTG - udało zrobić i jakie były tu nasze osiągnięcia, a co zrobić się nie udało?

Moim zdaniem ten kończący się rok dla PTG był w sumie owocny... Bo chyba kilka spraw Stowarzyszenie ogarnęło i "stanęło na wysokości zadania"... I tak moim zdaniem:

1. PTG czynnie wzięło udział w procedurze opiniowania, "zafundowanych' przez GUGiK, kilku projektów rozporządzeń. Co prawda większość zgłoszonych przez Stowarzyszenie uwag w pracach legislacyjnych nie została uwzględniona, ale "z moralnego punktu widzenia" - przynajmniej w mojej ocenie - PTG "zrobiło swoje"... A przynajmniej starało się wskazać, że proponowane rozwiązania w wielu kwestiach to jedna wielka "kiszka"... Teraz dopiero - "w praniu" - na 100% okaże się, że w wielu zgłoszonych kwestiach PTG rację miało... Ale jak to mówią "głową muru nie przebijesz"... Trudno... Będziemy mieli w 2012 roku wiele do zrobienia...

2. "Wydusiliśmy' z GUGiK opinię - w marcu br - potwierdzającą, co jest niezwykle istotne w pracach geodezyjnych, że ustalenie granic działek ewidencyjnych może być realizowane nie tylko przy zakładaniu i modernizacji ewidencji. W mojej opinii to "krok milowy"... Stanowisko to kładzie bowiem kres twierdzeniom, jakoby jedyną i wyłącznie słuszną ścieżką było ustalane granic w trybie rozgraniczania nieruchomości... Sądzę, że temat ten gdzieś nam "umyka", podczas gdy jest to ustalenie kluczowe, zwłaszcza przy takiej a nie innej "jakości" danych zgromadzonych w zasobie i ujawnionych w egib. Moim zdaniem to mimo wszystko jest przełom i rewolucja...

3. PTG podjęło czynny udział w merytorycznych dyskusjach nurtujących środowisko geodezyjne. Zapoczątkowała to zapewne Komisja zajmująca się trybem wprowadzania zmian do ewidencji gruntów i budynków. Na dzisiaj prace tej Komisji zbliżają się ku końcowi, teraz trwa dyskusja - w gronie Zarządu PTG - nad końcowymi ustaleniami Komisji... Równolegle powstały i działają dwie inne Komisje: do spraw jakże istotnego i aktualnego tematu dotyczącego powołania Samorządu Zawodowego Geodetów, a także do spraw oznaczania nieruchomości w KW i egib. Tematy te warte były podjęcia i warte są opracowania...

4. PTG w ostatnim okresie znacznie zwiększyło liczbę swoich zwolenników. Mam tu na myśli zarówno liczbę osób, które zadeklarowały swój akces przystąpienia w poczet członków PTG, jak i sympatyków naszego Stowarzyszenia. I to najbardziej mnie cieszy. Działamy raptem od dwóch lat... Ale jak widać nasze działania spotykają się z zainteresowaniem, i wiele osób się z nimi utożsamia. I to jest budujące... Bo okazuje się, że te nasze - często nieporadne i nieprofesjonalne działania: w końcu działamy tu społecznie, a nie komercyjnie - znajdują sprzymierzeńców, którzy myślą tak jak my...

A co się nam nie udało?

No nie udało się zrealizować przede wszystkim najważniejszgo celu działania PTG: doprowadzić do powołania SZG... Nic to... Przed mami rok 2012... Mamy zatem "pełne ręce roboty"... :)


Pozdrawiam, Adam Wójcik.
Geodezja, w przeciwieństwie do matematyki, jest jednym wielkim błędem...

Offline Adam Wójcik

  • Zarząd PTG
  • *****
  • Wiadomości: 2832
Re: Podsumujmy rok 2011...
« Odpowiedź #1 dnia: 31 Grudnia 2011, 12:03 »
Witam.

Do podsumowania 2011 roku nie sposób dodać dwóch zagadnień, jakie zostały zapoczątkowane, a jakie - już teraz - mają kluczowe znaczenie dla wykonawców prac geodezyjnych:

1. możliwość zaskarżania do WSA odmów włączenia dokumentacji technicznej do zasobu.

To przełom... Jak sądzę zapewne do dzisiaj organy Słuzby Geodezyjnej i Kartograficznej, w szczególności powiatowe i wojewódzkie, nie mogą uwierzyć, że to możliwe... :) Ozazuje się, że jednak możliwe... Sądzę, że PTG ma spore zasługi zwłaszcza w przecieraniu szlaków, jak i upowszechnianiu tej możliwości. Faktem jest, że mozliwość ta - jak się okazuje w praktyce - nie jest doskonała... I tu warto się zastanowić, czy PTG w zbliżającym się roku nie powinno podjąć inicjatywy, polegającej np. na skierowaniu pisma do Prezesa NSA z prośbą (i wnioskiem) o podjęcie niezbędnych działań w celu spowodowania, aby sędziowie sądów wojewódzkich byli lepiej przygotowani do rozpatrywania takich spraw pod względem merytorycznym. Bo z dotychczasowych orzeczeń sądowych w tej materii wynika, że niektóre sądy są zaskoczone tą nową problematyką... Sprawa jest o tyle istotna, gdyż jak się wydaje jest to początek, i spraw takich będzie w całym kraju przybywać. I nie może być tak, że sąd usprawiedliwia się tym, że nie jest geodetą... Skoro zprawa zawisa przed sądem, to sądu ma obowiązek (a skarżący prawo) do rzetelnego i merytorycznego rozpatrzenia sprawy sądowej.


2. zastopowano bezprzykładny i niedopuszczalny tryb karania geodetów uprawnionych, stosowany dotychczas przez organy nadzoru geodezyjnego.

To także nie mniejszy przełom... Okazuje się, że chyba co druga decyzja GGK w przedmiocie karania geodetów zostaje uchylana przez warszawski WSA. Zostają uchylane, bo zarówno WINGiK-owie, jak i GGK, wybrali tu bardzo często "drogę na skróty"... I to właśnie teraz z całą mocą wytyka WSA. i za to należy złożyć wyrazy uznania dla warszawskiego Sądu...

Tutaj dostępny jest kolejny wyrok, dotyczący problematyki karania geodetów, który w mojej ocenie naprawdę dużo wnosi do omawianej problematyki: IV SA/Wa 953/11 - Wyrok WSA w Warszawie z dnia 2011-10-26 http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/E86C53D081


Sprawę tę (obecnego trybu karania geodetów) warto porównać do obalania muru berlińskiego... Pierwsze cegiełki właśnie zostały z tego muru wyciągnięte... :)

No bo czyż nie jest wręcz rewolucyjne, a przede wszystkim jak się wydaje - zgodne z podstawowymi zasadami logiki i rozsądku, że:
- przyjęcie operatu do zasobu skutkuje następczym domniemaniem prawiłowości jego wykonania?
- opracowanie takie (protokół kontroli) należy kwestionować w adekwatnej procedurze kontrolnej, a nie poprzez "opinie" i "oceny" organów nadzoru?
- wadliwość wykonania pracy geodezyjnej winna skutkować w pierwszej kolejności wyłaczeniem takiego operatu z zasobu?

Te prawdy oczywiste po raz kolejny potwierdził sąd. A nadzór geodezyjny tego nadal nie zauważa... Jakby nadal obowiązywała w tym zakresie zasada "huzia na Józia", a organ miałby prawo robić z geodetą co chce i jak chce .. Dajcie mi osobę, a paragfaf się na nią znajdzie... Bez wnikania w tak banalne i przyziemne sprawy jak przestrzeganie reguł i zasad postępowania i uwzględnianie praw przedsiębiorcy...

W mojej ocenie kwestią czasu jedynie pozostaje, kiedy WSA w Warszawie (tylko ten Sąd rozpatruje sprawy z zakresu odpowiedzialności zawodowej geodetów) potwierdzi kolejne apekty dotyczące tej problematyki, a mianowicie że:
- organy nadzoru winny kontrolować wykonawcę pracy (czyli przesdiębiorcę), a nie uprawnionego geodetę.
- wyłączenie dokumentacji z zasobu - jako czynność materialno techniczna - podlega zaskarżeniu do WSA przez wykonawcę tej pracy (przedsiębiocę), z uwagi na to że w takim przypadku wykonawca wyłączonej dokumentacji posiada w tym interes prawny.
- że za dokumentację przyjętą do zasobu, która jak później się okazuje posiada wady, odpowiada przede wszystkim osoba, która z racji wykonywanych obowiązków kontroluje tę dokumentację i bierze pieniądze właśnie za to, aby do takich sytuacji nie dopuścić. A nie jak to jest obecnie, że jedymym winnym - i osobą do bicia - jest geodeta uprawniony.


W mojej ocenie rok 2011 był w powyższym zakresie rokiem bardzo ważnym... Bo udało się te sprawy przede wszystkim prawidłowo zdefiniować, a to z kolei pozwoliło na podjęcie skutecznych działań. Myślę, że rok 2012 już "czarno na białym" pokaże, że te sprawy zostaną wreszcie postawione z głowy na nogi... I tego wszystkim życzę na ten Nowy 2012 Rok.

Pozdrawiam, Adam Wójcik.
Geodezja, w przeciwieństwie do matematyki, jest jednym wielkim błędem...

Offline Adam Wójcik

  • Zarząd PTG
  • *****
  • Wiadomości: 2832
Re: Podsumujmy rok 2011...
« Odpowiedź #2 dnia: 31 Grudnia 2011, 20:27 »
Aha... Zapomniałbym...

Naprawdę dużym sukcesem Polskiego Towarzystwa Geodezyjnego w 2011 roku było uruchomienie nowej strony internetowej oraz tego Forum...

W mojej ocenie obecne Forum naprawdę zdaje egzamin "na piątkę"... Poszczególne tematy zostały pogrupowane w stosowne działy. Ale rewelacyjnym jest - czego zapewne nie wiedzą osoby nie związane z PTG - że udało się Łukaszowi (naszemu Koledze - Administratorowi) zorganizować Forum w taki sposób, że po zalogowaniu się poszczególnych uzytkowników "otwierają się" zakładki dla członków poszczególnych Komisji PTG, a także - osobne - dla członków Zarządu... Zapewne to widać po liczniku postów... Moim zdaniem jest to doskonałe rozwiązanie... Raz się loguję, i mam dostęp do interesujacych mnie zakładek ... Brawo Łukasz... Mam nadzieję, że w 2012 roku te mozliwości będą rozwijane... Już teraz padły pomysły, aby niektóre "zamknięte" działy mozna było częściowo udostęnić (np. tylko do odczytu, bez prawa brania czynnego udziału w dyskusji, albo jedynie upublicznienie samych nagłówków postów)... To moim zdaniem bardzo ciekawe pomysły, które - o ile da się to zrealizować od strony technicznej - warte są rozważenia i wprowadzenia w życie...

Albo strona internetowa... Wreszcie ŻYJE... I to jest najważniejsze... Jak patrzę na wyniki "Sondy", to większość osób oceniających tę stronę wypowiedziała się na jej temat pozytywnie (że jest dobra, albo nawet bardzo dobra)... Jakkolwiek znaczna część osób bioracych udział w sondażu wyraziła opinię, że należy jeszcze ją dopracować... Ale to jest naturalny przejaw zasady, że "lepsze jest wrogiem dobrego"... :) I może faktycznie jeszcze nad kilkoma elementami tej strony warto byłoby w 2012 roku pochylić? Mam tu przede wszystkim na mysli dwie rzeczy: CHAT-a, który w tej chwili - niestety - jest "martwy", a także logo PTG... Chociaż - w tym drugim przypadku - to moim zdaniem fakty dokonane przesądzą o losie naszego logo... Bo czyż po tym, jak na "niebieskim" Forum normą stało się "firmowanie" PTG banerem z hasłem "Jedna prosta idea" - co niewątpliwie przyczyniło się do niesamowitej popularyzacji PTG - ktoś wyobraża sobie, że to logo będzie inne? Bo ja sobie tego nie wyobrażam... Jacku -> w mojej ocenie jesteś Zwycięzcą konkursu na logo PTG... I nic - przynajmniej mnie - nie przekona, że może być inaczej... Już sobie wyobrażam, jak cudnie wyglądałoby to logo na stronie WWW i na Forum... Bo czyż nie przyświecać nam będzie w 2012 roku - znaczy się dla członków i sympatyków PTG - jedna prosta idea? Ależ oczywiście, że będzie... :)

Do siego Roku, Adam Wójcik.
Geodezja, w przeciwieństwie do matematyki, jest jednym wielkim błędem...